Winter Sale

Zosia Ślotała zorganizowała swój ślub w zaledwie 7 dni!

Zosia Ślotała poznała swojego męża na Stadionie Narodowym w Warszawie podczas Mistrzostw Świata w Windsurfingu- oboje byli tam ze znajomymi. O tym, że Kamil Haidar to ten jedyny wiedziała od razu i nie omieszkała poinformować o tym mamy. Na oświadczyny przyszło jej jednak trochę poczekać- byli rodzicami Ranii i Leonarda, kiedy Kamil odważył się w w końcu poprosić Zosię o rękę.

O tym, jak wyglądały zaręczyny i przygotowania do ślubu i wesela Zosia opowiedziała mi w programie “Śluby Gwiazd”. Jeśli jeszcze nie widziałaś tego materiału koniecznie nadrób zaległości.

Zaręczyny Zosi Ślotały i Kamila Haidara

Zosia przyznała, że w ich związku to ona ma zmysł organizatorski: wszystkie uroczystości planuje w najdrobniejszych szczegółach, więc zaplanowała także zaręczyny. Kamil jednak postanowił ją zaskoczyć i razem z grupą przyjaciół przygotował dla niej niezwykłą niespodziankę. Przez kilka miesięcy planowali wydarzenie, które z pewnością Zosia zapamięta do końca życia. I choć, jak sama przyznaje, niespodzianka się udała, to w tamtym momencie ich związku już bardzo na tę chwilę czekała i na każdym kroku doszukiwała się oznak, że “to już”.

Tym razem jednak intuicja ją zawiodła i zorientowała się co się dzieje dopiero w momencie, w którym została “wywołana” na środek… i choć dosłownie chwilę wcześniej rozmawiała z przyjaciółką, że to mógłby być właśnie ten moment, nie była w stanie opanować emocji, kiedy dotarło do niej, że chwila, na którą tak bardzo czekała właśnie nadeszła.

zaręczyny zosi ślotały
fot. Instagram/miss_zi

Ślub w czasie pandemii: Zosia Ślotała zorganizowała go w zaledwie 7 dni!

Zawsze powtarzam, że na zorganizowanie wymarzonego ślubu i wesela najlepiej jest zarezerwować przynajmniej rok i choć zdania nie zmieniam, to od każdej reguły są wyjątki, których nie sposób ignorować. Kiedy usłyszałam, że Zosia swoją uroczystość przygotowała w tydzień prawie spadłam z krzesła. Sala, stroje, dekoracje- to wszystko w zaledwie 7 dni. Szok. Jak to się stało, że czas był tak mocno ograniczony? Wszystko za sprawą Urzędu Stanu Cywilnego: kiedy Zosia i Kamil poszli zarezerwować termin okazało się, że najbliższy jest za kilka miesięcy, lub… za kilka dni. Decyzja była szybka: pobieramy się. I przygotowania ruszyły pełną parą.

Wyjątkowa uroczystość w Łazienkach Królewskich

Kiedy dwa lata temu spotkałyśmy się z Zosią na jednym z eventów jej wizja idealnego wesela była dosyć mocno sprecyzowana: góralska impreza w Zakopanem na przynajmniej 200 osób. Niestety pandemia pokrzyżowała jej plany, choć jednocześnie okazała się wybawieniem dla Kamila, który, jak przyznaje Zosia, nie jest tradycjonalistą i nie do końca odnalazłby się w klasycznej weselnej formule.

Rockandrollowiec z krwi i kości entuzjastycznie zareagował na wiadomość o kameralnej uroczystości dla najbliższej rodziny i przyjaciół. Czasu było naprawdę mało, jednak Zosia, mistrzyni organizacji stanęła na wysokości zadania. Z pewnością sprzyjały jej także okoliczności- ceremonia została zaplanowana na środę, więc o podwykonawców było zdecydowanie łatwiej.

wesele zosi ślotały
fot. Instagram/miss_zi

Biorąc pod uwagę miejsce, które miało stać się świadkiem tych wyjątkowych chwil zadanie było podwójnie, a nawet potrójnie trudne- zarówno ceremonia, jak i przyjęcie odbyły się w Starej Oranżerii w Łazienkach Królewskich. Szczególnie miejsce wiązało się jednak z wyjątkowymi obostrzeniami: zakaz używania świec we wnętrzach, brak możliwości ustawienia wazonów z wodą… Było ich oczywiście więcej i wszystkie, na szczęście, udało się pokonać tak, że uroczystość była naprawdę przepiękna i dopracowana w najmniejszych detalach.

Dekoracje z nutą rocka

Kolejnym wyzwaniem, przed którym stanęła Zosia były dekoracje ślubne. Abstrahując od ograniczeń postawionych przez miejsce, w którym zdecydowali się zorganizować najważniejsze przyjęcie swoje życia, charakter uroczystości trzeba było także dostosować do temperamentu pana młodego.

Prawdopodobnie z tego powodu różowe, romantyczne dekoracje z góry skazane były na porażkę. Zamiast nich Zosia postawiła na wyraziste kompozycje w kolorach bordo, purpury i fuksji. Podłużny stół, przy którym zasiedli wszyscy zaproszeni goście ozdobiły kompozycje kwiatowe ustawione na lustrach, które dodatkowo spotęgowały efekt.

Kameralna kolacja zaserwowana w Galerii Rzeźb nabrała intymnego charakteru i, jak mówi Zosia, była wyjątkowym doświadczeniem i choć po kolacji impreza przeniosła się w inne, przyjazne tańcom miejsce, to ten moment z pewnością na długo pozostanie w pamięci nie tylko Pary Młodej, ale także ich gości.

dekoracje ślubne Zosi Ślotały
fot. Instagram/miss_zi

Stylizacja ślubna Zosi Ślotały

Długo odwlekałam moment, w którym zapytałam Zosię o jej kreację- z rozmysłem zostawiłam to na deser, tak, abyśmy obie mogły się tą rozmową delektować. Bo Zosia, jak na stylistkę przystało postawiła na strój jednocześnie nietypowy, ekstrawagancki i szalenie elegancki (a przypominam, na przygotowanie stylizacji także miała 7 dni).

Wytworny kombinezon z głębokim dekoltem i elegancką peleryną budził jednak obawy projektantek, które na początku upierały się, żeby ubrać Zosię w strój nieco bardziej nawiązujący do sukni ślubnej, jednak szybko te plany spaliły na panewce.

stylizacja ślubna Zosi Ślotały
fot. Instagram/miss_zi

Kombinezon powstał, a kolejnym wyzwaniem okazały się dodatki. Peleryna, którą wymyśliła Zosia była za długa- trzeba ją było aż dwukrotnie skracać, żeby powiewała na wietrze. Do tego elegancki turban, który nawiązywał do korzeni męża Zosi, Kamila Haidara.

zosia ślotała na ślubie
fot. Instagram/miss_zi

Góralskie poprawiny

Po warszawskim weselu przyszedł jednak czas na spełnienie marzenia o góralskiej uroczystości– w piątek para razem ze znajomymi wyjechała do Zakopanego, gdzie odbyły się poprawiny w prawdziwie podhalańskim klimacie. Państwo Młodzi i goście założyli góralskie stroje i bawili się do rana. Jednym z elementów tradycji jest odcień spódnicy- tego dnia Zosia po raz ostatni mogła założyć tę w kolorze białym.

góralskie poprawiny zosi ślotały i kamila haidara
fot. Instagram/miss_zi

Nie jest to jednak ostatnie słowo, które Zosia powiedziała w kwestii organizacji ślubu i wesela. Przed młodymi wciąż ślub kościelny, który być może uda się zorganizować zgodnie z jej marzeniem. I za to z całego serca trzymam kciuki.

Dyskusja

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce