Wygoda Panny Młodej w dniu ślubu

1759
Fot. iStock Photo

W dniu ślubu wszystko musi być dopięte na ostatni guzik – makijaż, fryzura, kreacja… Jednak to wszystko może sprawić, że poczujesz się trochę sztywno, mało wygodnie. Ważne jest, aby zastanowić się odpowiednio wcześniej, w jaki sposób można zwiększyć swój komfort w tych ważnych chwilach.

Zobacz też: Czego nie powinnaś robić w salonie sukien ślubnych ?

Rozluźnij suknię

Jeżeli wybrałaś gorsetową suknię, zadbaj by ktoś Ci delikatnie ją rozluźnił po zakończeniu uroczystości. W trakcie wesela będziesz się znacznie więcej ruszać, tańczyć, a rozluźnienie gorsetu pozwoli Ci poczuć się o wiele swobodniej.
Warto też zdecydować się na suknię bez zbyt ciasnego gorsetu. To ściśnięcie i tak niewiele zmieni, centymetr mniej nie odmieni diametralnie Twojej sylwetki. Przez to możesz tylko czuć się bardzo nieswobodnie, a przecież nie o to chodzi.

Fot. iStock Photo

Zapasowa para butów

Mówi się potocznie „Przezorny zawsze ubiezpieczony” – i jest w tym dużo prawdy. Mimo że pozornie Twoje ślubne buty wydają się wygodne, w rzeczywistości może okazać się inaczej. Iza w filmiku o swoich wpadkach ślubnych (jeśli nie widziałyście, kliknijcie TU) podkreślała, że w jej butach długo nie dało się wytrzymać…
Po kilku godzinach chodzenia i tańczenia w szpilkach, mogą zacząć boleć Cię stopy i prawdopodobnie pojawią się na nich odciski czy pęcherze. Lepiej mieć na sali balerinki na zmianę – może akurat się nie przydadzą, ale będziesz spokojniejsza mając je w pogotowiu.

Fot. iStock Photo

Bielizna

Bez względu na rodzaj wybranej bielizny ślubnej, najważniejsze jest, aby czuć się w niej wygodnie i komfortowo. Dlatego też powinna być dobrana nie tylko do fasonu sukni ślubnej, ale przede wszystkim do wymiarów samej Panny Młodej i jej figury.  Jeśli kupiłaś bieliznę specjalnie na noc poślubną, lepiej załóż ją dopiero po weselu – po pierwsze, podczas przyjęcia lepiej być w wygodnej bieliźnie, a po drugie, zdążysz się porządnie spocić – lepiej poczujesz się, zmieniając później przepoconą bieliznę na świeżą.

Fot. iStock Photo