Wybrała suknię ślubną w Concept Store. Zobacz, co o naszym salonie myśli tajemnicza klientka

Do naszego Concept Store zawitała ostatnio kolejna przyszła pana młoda. Zachwycił ją salon, zaskoczyła przemiła obsługa, a suknie ślubne skradły jej serce. Jak mówi: "[...] Mój pierwszy raz w roli panny młodej był naprawdę przyjemny. To dla mnie zaskoczenie, nie należę bowiem do osób, które uwielbiają przebieranki i klimat ślubno-weselny. Wnętrze i wyposażenie salonu oraz (albo przede wszystkim) opieka ze strony konsultantki sprawiły, że czułam się bardzo swobodnie i mogłam mieć popartą faktami nadzieję, że wybiorę "swoją" suknię ślubną". Okazało się, że jest to... tajemnicza klientka, w rzeczywistości dziennikarka Plejady! Co jeszcze powiedziała na temat wizyty w Concept Store Izabeli Janachowskiej?

Salon sukien ślubnych Concept Store przyciąga panny młode z całej Polski.

Nie oszukujmy się, wybór sukni ślubnej to jeden z ważniejszych momentów w życiu każdej kandydatki na żonę. Towarzyszy temu mnóstwo stresu, niepewności, problemów i niezdecydowania. Mnogość sukni ślubnych, jakie są oferowane pannom młodym z sezonu na sezon, zaskakuje i stwarza jeszcze większą możliwość tworzenia ślubnych stylizacji i pomysłów.

Ostatnio do naszego salonu zawitała tajemnicza klientka. Była miło zaskoczona atmosferą panującą w salonie oraz bardzo profesjonalnym przyjęciem przez konsultantki. Jak czytamy na portalu Plejada.pl:

To rzeczywiście był mój pierwszy raz w salonie sukien ślubnych w roli panny młodej i mimo że nigdy nie marzyłam o wielkim weselu i spektakularnej kreacji ślubnej, znajdując się tam, poczułam dreszczyk emocji i nutkę ekscytacji z tym związaną. Okazuje się, że są takie chwile w życiu (chyba) każdej kobiety, gdy chęć zobaczenia siebie w sukni księżniczki bierze górę nad towarzyszącym nam na co dzień pragmatycznym podejściem do życia”.

Doświadczona i profesjonalna ekipa

Panny młode przygotowujące się do swojego ślubu często są zestresowane i szukają wsparcia. Nic dziwnego! Wybór sukni ślubnej nie jest wcale taki prosty. Po pierwsze potrzebna jest mama, siostra czy bliska przyjaciółka, która doradzi w wyborze sukni, a po drugie profesjonalna obsługa, która szczerze porozmawia z przyszłą panną młodą, zrobi wstępny wywiad i pomoże znaleźć tę jedyną kreację.

„Do salonu przyszłam w towarzystwie bliskiej mi osoby, którą przedstawiłam jako swoją świadkową. Już na wejściu pani Olga zaoferowała nam coś do picia, po czym rozpoczęła „buszowanie” po wieszakach, na których wisiały gotowe do mierzenia suknie ślubne. Wspólnie wybierałyśmy fasony kreacji, które mogłyby do mnie pasować„.

Oczywiście wiemy o tym, że doświadczony zespół to podstawa. Pod czujnym okiem Izabeli Janachowskiej wszyscy dzielnie działają i nie boją się wyzwań. Salon odwiedziło już tyle panien młodych, że konsultantki przygotowane są nawet na te najmniej spodziewane sytuacje. Wiedzą, jak odpowiednio zająć się klientką, skupiają się na tym, czego potrzebuje przyszła panna młoda, a także chętnie doradzają, co ewentualnie można zmienić w sukni, aby ta stała się wymarzoną, tą jedyną, godną miana „Say yes to the dress”.

Wyobraźnia oraz kreatywność konsultantek jest ogromna. Chętnie doradzają i służą pomocą, natomiast krawcowe czarują cuda. Wszystko z myślą o naszych pannach młodych.

„Przy każdym przymierzanym przeze mnie modelu pani Olga, która za każdym razem pomagała mi go zakładać i modyfikowała na bieżąco tak, aby pasował do mojej sylwetki, tłumaczyła też, w jaki sposób można zmienić wygląd danej sukni, co dodać, z czego zrezygnować, jakie kolory i długości są dostępne. Mogłam też zobaczyć, jak będę prezentować się z welonem, który także dla wielu panien młodych jest nieodłącznym elementem ślubnej stylizacji. W przypadku bardziej skromnych kreacji konsultantka zasugerowała, że może to być idealne rozwiązanie na drugi dzień po ślubie, czyli na tzw. poprawiny”.

Ważna jest również szczerość. Konsultantki dzięki swojemu ogromnemu doświadczeniu są naprawdę zaufanymi osobami. Nie będą nikogo na siłę przekonywać do sukienki. Zawsze najważniejsze jest i będzie zdanie panny młodej. Jeśli w sukni odczuwa dyskomfort, to znaczy, że trzeba szukać dalej.

Konsultantka nie bała się powiedzieć, w której kreacji według niej wyglądam lepiej, a w której gorzej. Starała się także dopasować proponowane suknie do okoliczności, w jakich miałaby odbyć się ceremonia…”.

Już na wstępie nasza ekipa częstuje kawą, herbatą oraz słodkościami. Nie brakuje także lampki Prosecco, zwłaszcza w momencie, kiedy uda się wybrać suknie i nadchodzi czas na wzniesie toastu za owocne poszukiwania.

„W pewnym momencie inna z pań pracujących w salonie przyniosła nam po kieliszku Prosecco, a to z okazji wyboru sukni przez klientkę, która obok przymierzała kreacje wieczorowe”.

Każda klientka traktowana jest tak samo. Może liczyć na zaangażowanie konsultantek i czas przeznaczony specjalnie dla niej.

„Pani Olga, która wykazała się ogromem cierpliwości (poświęciła mi ok. 1,5 godz.), zasugerowała, żeby przejrzeć zdjęcia, które zrobiła mi świadkowa i wybrać trzy modele, w których najbardziej się sobie podobam. Kiedy to zrobiłam, zapisała je wraz z numerami katalogowymi, elementami charakterystycznymi i cenami na wizytówce, po czym wyjaśniła, że przygotowując się do ślubu w grudniu, koniec lipca to idealny czas na decyzję.”

Wygląda na to, że Concept Store wypadł wzorowo i pokazał, że przy wyborze sukni nie ma rzeczy niemożliwych, a przy doświadczonej i cierpliwej obsłudze każda panna młoda znajdzie swoją wymarzoną suknię.

Cieszymy się, że nasza tajemnicza klientka czas poszukiwań będzie wspominać z uśmiechem na twarzy i gratulujemy całemu zespołowi!

Jeżeli chcecie przeczytać całą relację, wejdźcie na stronę Plejada.pl

A jeśli jesteś w trakcie poszukiwań swojej sukni ślubnej, to już dziś zadzwoń i umów się na wizytę!

Dyskusja

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce