Upominiki Świąteczne WeddingDream.Shop

Wasze śluby — Olga znalazła suknię na tydzień przed ślubem!

Pary, które pragną zorganizować swój ślub i wesele perfekcyjnie, nie wyobrażają sobie, że cokolwiek może pójść nie tak.

Co więc jeśli na tydzień przed ceremonią okaże się, że suknia panny młodej jest… za krótka i źle uszyta?

Taka historia przydarzyła się Oldze, która mimo przeciwności losu nie załamała się. A jej wyjątkowy dzień ostatecznie wyglądał naprawdę przepięknie. Zresztą, sami zobaczcie!

Zobacz także: Paulina tańczyła ze skręconą kostką do 7 nad ranem!

https://www.instagram.com/p/B2REwfFo7Pr/

Bardzo chętnie podzielę się z Państwem naszą ślubną historią.

Chyba największym problemem była za krótka i za mała suknia (szyta na zamówienie), którą miałam odebrać na tydzień przed ślubem… 

Zobacz także: Jak wybrać suknię ślubną?

Nasza historia, moja i Cypriana, rozpoczęła się 7 lat temu. Jak to mówią „miłość od pierwszego wejrzenia” — zobaczyliśmy się i było już pewne, że skończy się ślubem.

Do momentu zaręczyn minęły 4 lata, a nasz ślub odbył się 22 września 2018 roku.

Zobacz także: Rok do ślubu – wszystko, o czym powinnaś pamiętać!

Szczęście w nieszczęściu

Planowanie zaczęliśmy półtora roku wcześniej. Wszystko szło zgodnie z założonym harmonogramem kupowanie obrączek, garnituru, butów, włącznie z zamówieniem sukni pół roku przed datą ślubu.

Jak ogromne było moje zdziwienie, gdy na tydzień przed ślubem podczas ostatnich przymiarek okazało się, że suknia była uszyta do kostek!

A pas znajdował się 5 cm nad miejscem, w którym powinien być.

Wtedy zaczęłam układać sobie „plan b” w głowie i wybór jakiejś innej sukni, która byłaby po prostu odpowiednia na mój rozmiar. Na szczęście Panie z salonu wykazały się wielkim zaangażowaniem i w tydzień sprowadziły na nowo uszytą suknię na miarę.

Kamień spadł mi z serca w czwartek przy odbiorze sukni na ślub, który miał się odbyć w sobotę.

Zobacz także: Suknie ślubne z sieciówek — zobacz nasze propozycje!

Magia dekoracji

Ceremonia odbyła się w małym zabytkowym kościele z czerwonej cegły zaś wesele w Hotelu Sadova w Gdańsku. Kolory kwiatów miały być pastelowo-białe z elementami zieleni. Dekoracje wykonała Natalia Daszewska Florist design, która dodała magiczne klatki z zielenią oraz zwisające między lampkami fiołki z kwiatami.

Całość wyglądała troszkę jak tajemniczy ogród co jest chyba najlepszym określeniem wystroju sali.

Ogromnym atutem był fakt, że sala była dosyć nietypowa betonowe ściany, ogród wertykalny nad parkietem.

Było przepięknie! Wszystko wyszło idealnie.

Zobacz także: Roma i Mateusz poznali się przez internet… po raz drugi!

Przypieczętowaniem wesela były niesamowite fajerwerki.

Wesele zakończyło się nad ranem, goście byli zadowoleni, a para młoda szczęśliwa i zakochana.

Całość dopełniła sesja zdjęciowa w jesiennym lesie oraz na stoczni w Gdańsku. Czego chcieć więcej? ?

Jeżeli tak jak Olga lubicie nietuzinkowe rozwiązania i zastanawiacie się nad tym, czy suknia ślubna bez gorsetu jest dla Was odpowiednia, koniecznie obejrzyjcie ten materiał!

Dyskusja

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce