Wasze śluby — klasyczny ślub Agnieszki i Damiana!

Ślub i wesele inne niż wszystkie, zorganizowane z dbałością o każdy detal to marzenie niejednej panny młodej. Dzięki uprzejmości między innymi DominikiRomy mieliśmy już okazję zobaczyć takie zapierające dech w piersiach uroczystości. Nie należy jednak zapominać o tym, że w tym najważniejszym dniu w życiu najbardziej liczy się… uczucie! W końcu nikt nie powiedział, że tradycyjne wesela nie mogą być tak wspaniałe jak stylizowane przyjęcia.

Nie mamy wątpliwości, że szczęście wypisane na twarzach nowych bohaterów naszej serii — Agnieszki i Damiana, ujmie Was równie mocno jak nas.

Poznajcie ich piękną historię!

Zobacz także: Wasze śluby — krakowska klasyka Agnieszki i Mateusza

Historia moja i mojego męża rozpoczęła się w 2015 roku nad morzem w Wieniotowie (obecnie Ustronie Morskie). Ja nieplanowanie pojechałam z mamą na wakacje, on nieplanowanie dojechał do swojej rodziny, która przebywała zaledwie kilka domków od mojego.

Poznaliśmy się na plaży, mój mąż podszedł
do mnie i zapytał czy umówimy się na wieczór. Pomyślałam dlaczego nie?

Zobacz także: Wasze śluby — potajemny ślub we włoskim Positano!

Spotykaliśmy się tak przez trzy dni, aż do zakończenia urlopów. Nie wiązałam z tą znajomością żadnych nadziei, gdyż on pochodzący z Giżycka, mieszkał w Niemczech, ja na co dzień mieszkałam w Łodzi. Kontakt mieliśmy codziennie, po jakimś czasie zabrał mnie żeby pokazać Mazury.

Jednak ja stałam przy swoim, że nie wyjeżdżam, a on nie wraca.

Nie wiem jak to się stało, ale w końcu zapisałam się na język niemiecki, a w 2016 r. wyjechałam do niego. W październiku 2017 r. zaręczyliśmy się w Giżycku. Parę dni później mieliśmy wracać do Niemiec. Jednak w ciągu tych bodajże 3 dni znalazłam salę weselną w Łodzi i zarezerwowaliśmy termin na 20.10.2018r.

Wszystko było organizowane z odległości
1000 km.

Suknia kupiona w grudniu, praktycznie rok przed ślubem. Mieliśmy wspaniałą ekipę filmową, DJ’a, salę.

Wszystko wyszło tak jak zaplanowaliśmy.

Jesteśmy przykładem, że nie trzeba długoletnich przygotowań, żeby zorganizować ten najważniejszy dzień. Rok po zaręczynach odbył się ślub, a 18.07.2019r. czyli…

9 miesięcy po nim urodził się nasz synek Staś 🙂

Jeżeli owoc Waszej miłości ma przyjść na świat nieco wcześniej niż 9 miesięcy po ślubie… Koniecznie sprawdźcie, w jaki sposób możecie ułatwić sobie przygotowania do tego najważniejszego dnia!

Dyskusja

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce