Upominiki Świąteczne WeddingDream.Shop

To były piękne dni, ale… czas na zmiany! Dostałam paszport Polsatu

Jak już zapewne wiecie w moim życiu zawodowym przyszła pora na zmiany. I choć, oczywiście, cieszę się na nowe wyzwania, które postawił przede mną Polsat, trudno było mi podjąć decyzję o rozstaniu. Praca w TVN Style była spełnieniem moich marzeń i dziś z dumą patrzę na wszystkie projekty, które udało nam się wspólnie zrealizować. Każdy z nich był piękny, wyjątkowy i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach.
Izabela Janachowska odchodzi z tvn

Do wszystkich moich programów wracam z sentymentem, z wieloma „moimi” parami młodymi do dziś mam kontakt. Razem z TVN zorganizowaliśmy kilkadziesiąt ślubów, a wymarzone kreacje dzięki nam znalazły setki osób: panien młodych, ich narzeczonych, mam, świadkowych.

Doceniam zaufanie, którym obdarzyli mnie szefowie stacji tych kilka lat temu – dzięki tamtym decyzjom udało nam się stworzyć fantastyczne ślubne formaty, które pokochali nie tylko narzeczeni przygotowujący się do ślubu, ale także osoby, które nie planowały takiej uroczystości. Na moją skrzynkę każdego dnia przychodzą wiadomości z podziękowaniami za inspiracje, które znaleźliście w prowadzonych przeze mnie programach.

Izabela Janachowska odchodzi z tvn

Każdy z formatów, które miałam zaszczyt prowadzić i współtworzyć pod szyldem TVN Style i TLC to osobna historia i zupełnie wyjątkowe doświadczenie. Jak to wszystko się zaczęło?

„I nie opuszczę Cię aż do ślubu” – mój pierwszy program w TVN Style

Rok po uruchomieniu mojego bloga WeddingDream poczułam, że mimo, że praca nad nim i kontakt z Wami daje mi wiele radości i satysfakcji, tęsknię za kontaktem z kamerą. Udział w sześciu edycjach „Tańca z Gwiazdami” sprawił, że zakochałam się w pracy na planie zdjęciowym i wtedy, w 2016 roku, poczułam, że jestem gotowa, żeby inspirować Was nie tylko za pośrednictwem internetu, ale także tworząc dla Was program telewizyjny, dzięki któremu będę mogła dotrzeć do wielu par.

W głębi duszy wiedziałam, że to dobry czas i sprawdziłabym się w takiej pracy. I tak któregoś dnia skacząc po kanałach telewizyjnych uświadomiłam sobie, że w polskiej telewizji temat ślubów kompletnie nie istnieje. Na jednej ze stacji puszczano, z dużym opóźnieniem, amerykański format „Say yes to the dress” z Randym Fenolim w roli prowadzącego i to właściwie byłoby na tyle.

Wtedy pomyślałam, że mogłabym tę niszę wypełnić. Przygotowałam propozycje 3 programów i umówiłam się na spotkanie w TVN Style. I mimo, że pomysł na „I nie opuszczę Cię aż do ślubu” został właściwie z miejsca odrzucony w trakcie spotkania, już kilka dni później to właśnie ten format został wybrany i zdjęcia ruszyły. Pamiętacie pierwszy odcinek? Jeśli nie, to jego historię, kulisy i zabawne momenty wspominałam w jednym z filmów, który możecie zobaczyć na moim kanale na YouTube.

Dziś, z perspektywy czasu myślę, że pomysł ratowania ślubu na 48 godzin przed uroczystością był naprawdę szalony – tym bardziej jestem wdzięczna, że władze stacji uwierzyły w ten projekt i mogliśmy go razem zrealizować… A par młodych, które chciały nas zaprosić na swoją uroczystość było w każdym sezonie naprawdę bardzo wiele. Ciekawa jestem, które historie najbardziej zapadły Wam w pamięć?

W czym do ślubu?

Fani i uważni obserwatorzy programu zauważyli z pewnością, że w każdym odcinku prosiłam pary o pokazanie mi ślubnej stylizacji. Niestety często okazywało się, że suknia ślubna, garnitur, czy kreacje bliskich pozostawiały wiele do życzenia.

Wtedy też wciąż czułam niedosyt, jeśli chodzi o pracę w telewizji. Czułam, że mogę zrobić coś więcej. Kiedy na spokojnie przeanalizowałam, z czym panny młode mają największy problem w trakcie przygotowań do tego wyjątkowego dnia zauważyłam, że wybór sukni ślubnej jest takim ważnym momentem, z którym część z nich sobie nie radzi.

Problemy były naprawdę bardzo różne: jedne stawiały na kreacje, które podobały się wszystkim, tylko nie im, inne miały problemy z doborem dodatków, jeszcze inne odbierały z salonu suknie, które były tak fatalnie wykonane, że dosłownie wstyd było się w nich pokazać, słowem, problemów jest tyle ile panien młodych.

Tak powstał pomysł na program „W czym do ślubu”, z którym zgłosiłam się do stacji i po raz kolejny usłyszałam „Tak, robimy!”. Tym właśnie sposobem od 2017 roku na antenie TVN Style gościł nowy, autorski format, w którym pomagaliśmy nie tylko przyszłym pannom młodym, ale także ich bliskim: narzeczonym, mamom, babciom, przyjaciółkom, druhnom.

Współpraca z TLC

Rok 2018 przyniósł za sobą wiele niespodzianek. Pierwsza, ta najbardziej dla Was widoczna to kolejne dwa programy, tym razem na antenie TLC, czyli nadal pod szyldem TVN Discovery. Pierwszy program, „Śluby Marzeń” to niejako nawiązanie do Waszego ulubionego programu „I nie opuszczę Cię aż do ślubu”.

Na pomoc parom młodym w przygotowaniach do tego wyjątkowego dnia dałam sobie tym razem nieco więcej, niż 48 godzin. Pracę z bohaterami poszczególnych odcinków rozpoczynaliśmy na miesiąc przed ślubem i sukcesywnie starałam się rozwiązać wszystkie problemy, na które natrafiali państwo młodzi, a tych, jak zwykle było naprawdę wiele.

Drugim format, który stworzyliśmy, Panny Młode Ponad Miarę (a później, w TVN Style, Pary Młode Ponad Miarę), chcieliśmy natomiast odpowiedzieć na duży problem, z którymi często zgłaszały się do mnie dziewczyny w wiadomościach prywatnych – poszukiwania sukni ślubnej w rozmiarze większym niż 42-44.

Kiedy rozpoczęliśmy zdjęcia i poszukiwania firm, które chciałyby z nami przy tym formacie współpracować okazało się, że problem naprawdę jest ogromny, ale znowu udało nam się stworzyć coś, co nie tylko będzie miłe dla oka i wypełni ramówkę, ale też realnie pomoże wielu osobom. Bo o to od samego początku mi chodziło – swoimi programami chciałam reagować i odpowiadać na problemy, przed którymi stawały przyszłe pary młode na chwilę przed najważniejszym dniem ich życia

Izabela Janachowska Polsat

Czas na zmiany

Minione 5 lat to jeden z najważniejszych okresów w moim życiu. Zawsze będę wdzięczna stacji TVN Style za to, że uwierzyli we mnie i mój pomysł. Za to, że razem mogliśmy realizować ciekawe i wartościowe formaty, które pokochały nie tylko Polki, ale też Polacy (często piszecie, że Wasi narzeczeni z równym co Wasze zaangażowaniem oglądają moje programy).

Doceniam zaufanie, którym zostałam obdarzona – zawsze będę wspominać z radością wszystkie produkcje, które razem tworzyliśmy. To zaszczyt, że powierzono mi aż 5 tytułów, które do dziś goszczą w domach widzów, nie tylko za pośrednictwem telewizji, ale także player.pl – wciąż możecie tam do nich wracać i inspirować się moimi pomysłami. Dziękuję za te piękne 5 lat, za wszystko, co razem zbudowaliśmy. Przyszedł jednak czas na zmiany, a dla mnie niejako powrót do korzeni.

Izabela Janachowska odchodzi z tvn

Nie tylko ,,Taniec z gwiazdami”…

Jak już wiecie jesienią zobaczymy się w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie znowu wystąpię w nowej dla mnie roli. I choć w tle będzie taniec, z którym związana jest bardzo duża część mojego życia, to jednak tym razem na parkiecie stanę w roli prowadzącej.

To duże wyzwanie, ale czuje się bezpiecznie dzięki temu, że będę miała obok siebie tak doświadczonych prezenterów, jak Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz. To oczywiście nie jedyna niespodzianka, którą razem z Polsatem dla Was przygotowaliśmy. Od września będziecie mogli mnie oglądać także w Polsat Cafe, a Taniec z Gwiazdami to też dopiero rozgrzewka... Szykujemy dla Was prawdziwy hit! I choć na szczegóły będziecie musieli chwilę poczekać, zaręczam Wam, że warto… Kiedy je zdradzę? Jak zwykle, niebawem.

Dyskusja

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce