Winter Sale

Suknia ślubna księżnej Diany – relikt przeszłości czy inspiracja?

Kiedy myślę o najbardziej wyraźnym przykładzie przepychu w modzie ślubnej, od razu przed oczami widzę suknię bezę księżnej Diany. Minimalistyczna - to ostatnie, co można o niej powiedzieć. Od ślubu stulecia, jak mówiono o ceremonii Diany Spencer i księcia Karola, minęło 40 lat, ale, podobnie jak jej słynny pierścionek zaręczynowy, suknia do dziś pozostaje niezapomniana. Jednak, w przeciwieństwie do pierścionka, trudno uznać ją za ponadczasową. Przyjrzyjmy się jej jeszcze raz!
księżna diana w dniu ślubu

Pojedyncze elementy sukni mogą być dziś inspiracją dla tych panien młodych, które marzą, by w dniu ślubu wyglądać po królewsku, ale cała suknia tworzy wrażenie chaosu i nadmiernego przepychu. Choć na początku lat 80-tych rozpoczęła się moda na wielkie bezy, to dziś jest uznawana za kiczowatą, przesadzoną i przytłaczającą.

Suknia Diany powstawała w sekrecie przed mediami

Suknię zaprojektowało małżeństwo David i Elizabeth Emanuel. Do ostatniej chwili projekt pozostawał pilnie strzeżoną tajemnicą, choć interesowały się nim setki dziennikarzy i rzesze fanów Diany. Projektanci do śmietników przed studiem wrzucali fałszywe ślady, bo ludzie przeszukiwali kosze chcąc dowiedzieć się, jak będzie wyglądała suknia księżnej.

Fotoreporterzy wynajęli lokal naprzeciwko studia. Dlatego prawdziwe szkice i fragmenty tkanin przechowywano w sejfie wbudowanym w atelier, którego z kolei pilnowała wynajęta ochrona. Diana miała nadany pseudonim „Deborah”.

Na Instagramie projektantki Elizabeth Emanuel zostały opublikowane wczesne szkice sukni:

szkice sukni ślubnej księżnej Diany

Projekt udało się utrzymać w tajemnicy aż do dnia ślubu. Wtedy Diana pokazała się całemu światu w ogromnej sukni uszytej z jedwabnej tafty w kolorze kości słoniowej z dekoltem w kształcie litery V. Miała falbaniaste rękawy, które obszyto kokardkami i ozdobiono głębokimi marszczeniami.

Suknię zdobiły ręcznie przyszywane cekiny z masy perłowej i 10 tysięcy pereł. Do tego miała imponujący tren obszyty cekinami i perłami. Miał aż 8 metrów długości, przez co ledwo zmieścił się w karocy, którą Diana przybyła do kościoła. Kreację uzupełniał tiulowy welon.

Buty Diany celowo miały niski obcas, tak, żeby księżna pozostała niższa od męża. Poza zdobieniami na zewnątrz, miały też na podeszwie kwiatowe aplikacje z literami C i D, od imion Karol (ang. Charles) i Diana – to na wypadek gdyby podeszwa stała się widoczna w czasie mszy, kiedy księżna klęczała.

Stylizacja księżnej i angielski zwyczaj…

Zgodnie z angielskim zwyczajem ślubna stylizacja Diany musiała zawierać coś starego, coś nowego, coś pożyczonego i coś niebieskiego. Projektanci użyli do obszycia fragmentu gorsertu koronki, która pierwotnie należała do królowej Marii, która panowała w Wielkiej Brytanii w latach 1910-1936 – coś starego.

Głowę Diany zdobiła tiara, znana jako tiara Spencer, która była rodzinną pamiątką Spencerów – coś pożyczonego. A w talii sukni naszyto maleńką kokardkę – coś niebieskiego.

Sami projektanci mówili później, że suknia miała uczynić z Diany „księżniczkę z bajki”. Postawili na przepych wiedząc, że suknia przejdzie do historii. I nie pomylili się. Wywołała sensację, a w sklepach błyskawicznie zaczęły pojawiać się mniej lub bardziej wierne kopie. Pierwsza z nich trafiła do jednego z brytyjskich domów towarowych zaledwie pięć godzin po królewskiej ceremonii.

katalog firm izabeli janachowskiej

Dwie suknie, dwa rozwody

Projektanci postanowili zabezpieczyć się na wypadek, gdyby suknia Diany przed wielkim dniem została ujawniona, zniszczona lub skradziona. Dlatego stworzyli drugą, zapasową suknię. Była prawie taka sama jak oryginał, ale nie została tak bogato wykończona.

Nie miała fragmentów historycznych koronek ani haftów, zrezygnowano też z 10 tysięcy ręcznie przyszywanych pereł. Druga suknia nigdy nie ujrzała światła dziennego i do dziś nie wiadomo, gdzie się znajduje.

Suknia przynosząca pecha…

Suknia nie przyniosła szczęścia w małżeństwie nie tylko Dianie i Karolowi, ale także projektantom Davidowi i Elizabeth Emanuel, którzy rozwiedli się 10 lat po królewskim ślubie. Mówi się, że powodem rozstania była sława, jakiej się nie spodziewali.

Po ślubie Diany i Karola zaczęli otrzymywać zlecenia od największych gwiazd, ale przełożyło się to na konflikty w życiu prywatnym. Ich spór trwa do dziś przed sądem, gdzie walczą o prawo do nazywania się “projektantem sukni Diany”. Elizabeth oskarża byłego męża o to, że nie brał znaczącego udziału w tworzeniu kreacji i próbuje udowodnić, że suknię zaprojektowała praktycznie sama.

On z kolei od kilkudziesięciu lat jest w Wielkiej Brytanii uznawany za modowego eksperta, prowadził kilka własnych programów telewizyjnych poświęconych modzie, zawsze przedstawiany jako autor TEJ sukni.

Być może o kreacji Diany trudno dziś powiedzieć, że jest to najpiękniejsza w historii suknia ślubna, ale nie znam drugiej sukni, której historia byłaby żywa nadal, po ponad 40 latach!

Dyskusja

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce