Ślubne prezenty a podatki: o co może pytać Urząd Skarbowy?

2725
fot. iStock Photo
Oświadczyny- jak z bajki. Dokładnie takie miały być, potem przygotowania, poszukiwania wymarzonej kreacji, idealnej sali, najsmaczniejszego tortu. Ślub jak ze snu i szampańska zabawa na weselu aż do rana, albo i do poniedziałku. A po wszystkim rozpakowywanie prezentów. No bajka. Niestety właśnie w tym momencie coraz częściej pojawia się „czarny charakter”- Urząd Skarbowy, który pyta Młodych właśnie o to, co ich goście zdecydowali się im podarować. Czy ma do tego prawo? 
Zgodnie z prawem ofiarowany Wam z okazji Waszego ślubu podarunek to nic innego, niż darowizna. Oczywiście, przez bardzo długi okres nikomu nie przyszło do głowy, żeby opodatkowywać prezenty ślubne i to właśnie posłużyło do wielu nadużyć. Nagle okazało się, że wesele to cudowna wymówka dla Urzędu Skarbowego, a zaproszeni przez nowożeńców goście niekiedy byli naprawdę szczodrzy. Bo jak inaczej wytłumaczyć sytuację, kiedy tuż po kameralnym weselu dla najbliższych państwo młodzi nagle kupują mieszkanie, a ich poziom życia znacząco się podnosi mimo, że nie zmienili pracy i nie wydarzyło się nic innego, co mogłoby na tę sytuację wpłynąć? Wiadomo. Wesele. Głównie z tego powodu fiskus postanowił przyjrzeć się bliżej kwestii podarunków dla świeżo upieczonych małżonków.

Podatki!

Na początku uspokajam- kwiaty, książki, serwis kuchenny, czy inne drobiazgi ofiarowywane przez gości nie podlegają opodatkowaniu. Przysłowiowe schody zaczynają się, kiedy prezent jest kosztowny- wówczas należy go zgłosić do Urzędu Skarbowego. W jakich konkretnie przypadkach?
Jeśli hojnym darczyńcą okaże się ktoś z najbliższej rodziny: rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, a wartość podarunku przekracza 9 637 zł to dzięki zgłoszeniu unikniemy obowiązku uiszczenia daniny. Warunkiem jest jedynie wypełnienie odpowiedniego druku w ciągu 6 miesięcy od momentu powstania obowiązku podatkowego- w tym przypadku przekazania prezentu. 
W przypadku cioć, czy wujków, ich dzieci, czy małżonków, czyli tak zwanej drugiej grupy podatkowej fiskusowi należy zgłosić prezent, jeśli jego wartość przekroczyła kwotę 7 276 zł. Wówczas nadwyżka zostanie opodatkowana zgodnie z ustawą. Takie zgłoszenie należy wypełnić w ciągu 30 dni od wręczenia prezentu.
W ostatniej grupie potencjalnych darczyńców znajdują się wszystkie niespokrewnione z nowożeńcami osoby- przyjaciele, znajomi, pracodawca. W ich przypadku wartość prezentu, aby nie było konieczne jego opodatkowanie nie może przekroczyć 4 092 zł. Nadwyżka od tej kwoty także zostanie opodatkowana. Na zgłoszenie podarunku także macie 30 dni. 
fot. iStock Photo
Musicie też pamiętać, że wskazane wyżej kwoty to wartości, których nie możecie przekroczyć w ciągu 5 lat od otrzymania pierwszej darowizny.

Skąd będą wiedzieć? 


Słusznie możecie przypuszczać, że Urząd Skarbowy nie jest w stanie sprawdzić, ile dokładnie dostaliście w kopertach. Prawda. Możecie być jednak niemalże pewni, że szczegółowo przyjrzy się Waszym większym wydatkom- na mieszkanie, czy samochód i wtedy zapyta o wyjaśnienie. Jeśli okaże się, że nie zgłosiliście darowizny, którą wykorzystaliście na zakup na przykład nieruchomości, to karna stawka podatku wynosi 20%- o wiele więcej, niż zapłacilibyście zgłaszając prezenty przed interwencją fiskusa. Zdecydowanie nie warto.