fot. iStock Photo

Ślubne prezenty a podatki

Oświadczyny — jak z bajki. Dokładnie takie miały być! Potem przygotowania, poszukiwania wymarzonej kreacji, idealnej sali, najsmaczniejszego tortu. Ślub jak ze snu i szampańska zabawa na weselu aż do rana, albo i do poniedziałku. A po wszystkim rozpakowywanie prezentów. No bajka. Niestety właśnie w tym momencie coraz częściej pojawia się „czarny charakter” — Urząd Skarbowy, który pyta Młodych właśnie o to, co ich goście zdecydowali się im podarować. Czy ma do tego prawo?

Zobacz także: Ślubne błędy — prezenty ślubne

Wesele vs Urząd Skarbowy

Zgodnie z prawem ofiarowany Wam z okazji Waszego ślubu podarunek to nic innego, niż darowizna. Oczywiście, przez bardzo długi okres nikomu nie przyszło do głowy, żeby opodatkowywać prezenty ślubne i to właśnie posłużyło do wielu nadużyć. Nagle okazało się, że wesele to cudowna wymówka dla Urzędu Skarbowego, a zaproszeni przez nowożeńców goście niekiedy byli naprawdę szczodrzy. Bo jak inaczej wytłumaczyć sytuację, kiedy tuż po kameralnym weselu dla najbliższych państwo młodzi nagle kupują mieszkanie, a ich poziom życia znacząco się podnosi mimo, że nie zmienili pracy i nie wydarzyło się nic innego, co mogłoby na tę sytuację wpłynąć? Wiadomo. Wesele. Głównie z tego powodu fiskus postanowił przyjrzeć się bliżej kwestii podarunków dla świeżo upieczonych małżonków.

Podatki!

Na początku uspokajam — kwiaty, książki, serwis kuchenny czy inne drobiazgi ofiarowywane przez gości nie podlegają opodatkowaniu. Przysłowiowe schody zaczynają się, kiedy prezent jest kosztowny — wówczas należy go zgłosić do Urzędu Skarbowego. W jakich konkretnie przypadkach?

Jeśli hojnym darczyńcą okaże się ktoś z najbliższej rodziny: rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, a wartość podarunku przekracza 9 637 zł to dzięki zgłoszeniu unikniemy obowiązku uiszczenia daniny. Warunkiem jest jedynie wypełnienie odpowiedniego druku w ciągu 6 miesięcy od momentu powstania obowiązku podatkowego — w tym przypadku przekazania prezentu.

Zobacz także: Jak przygotować listę prezentów?

W przypadku cioć czy wujków, ich dzieci, czy małżonków, czyli tak zwanej drugiej grupy podatkowej fiskusowi należy zgłosić prezent, jeśli jego wartość przekroczyła kwotę 7 276 zł. Wówczas nadwyżka zostanie opodatkowana zgodnie z ustawą. Takie zgłoszenie należy wypełnić w ciągu 30 dni od wręczenia prezentu. W ostatniej grupie potencjalnych darczyńców znajdują się wszystkie niespokrewnione z nowożeńcami osoby — przyjaciele, znajomi, pracodawca. W ich przypadku wartość prezentu, aby nie było konieczne jego opodatkowanie nie może przekroczyć 4 092 zł. Nadwyżka od tej kwoty także zostanie opodatkowana. Na zgłoszenie podarunku także macie 30 dni.

Musicie też pamiętać, że wskazane wyżej kwoty to wartości, których nie możecie przekroczyć w ciągu 5 lat od otrzymania pierwszej darowizny.

Skąd będą wiedzieć? 

Słusznie możecie przypuszczać, że Urząd Skarbowy nie jest w stanie sprawdzić, ile dokładnie dostaliście w kopertach. Prawda. Możecie być jednak niemalże pewni, że szczegółowo przyjrzy się Waszym większym wydatkom — na mieszkanie, czy samochód i wtedy zapyta o wyjaśnienie. Jeśli okaże się, że nie zgłosiliście darowizny, którą wykorzystaliście na zakup na przykład nieruchomości to karna stawka podatku wynosi 20% — o wiele więcej, niż zapłacilibyście zgłaszając prezenty przed interwencją fiskusa. Zdecydowanie nie warto. 

A przed ślubem? Zadbajcie o wirtualną listę prezentów! Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat, informacje znajdziecie w tym odcinku!

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

WIĘCEJ DO ODKRYCIA

Trendy w makijażu

Trendy w makijażu ślubnym

Po trendach we fryzurach ślubnych, które omówiłam dla Was z Piotrkiem Postkiem czas na kolejną, typowo babską kwestię: makijaż. I to właśnie on będzie naszym tematem tygodnia! Nie muszę

Makijaż ślubny dla blondynki - oko czy usta? - zdjęcie 12

Makijaż ślubny dla blondynki – oko czy usta?

Makijaż ślubny jest zdecydowanie bardziej precyzyjny i wyrazisty niż ten, który stosujemy na co dzień. Łatwo jest jednak przerysować swój wizerunek. A przecież żadna z Was nie chciałaby