Orszak ślubny, czyli o łzach wzruszenia

1491
Orszak ślubny, czyli o łzach wzruszenia - zdjęcie 5
fot. instagram.com/esmefletcherphotography

Dlaczego orszak ślubny i łzy wzruszenia? Bo jest to moment, w którym oficjalnie rozpoczyna się cały dzień pełen niesamowitych emocji, nad którymi czasami trudno zapanować. I to nie tylko tym najbliższym osobom! W końcu wszyscy, którzy zostali zaproszeni na ślub z niecierpliwością wyczekują uroczystego wkroczenia Panny Młodej lub Pary, np. do kościoła. A co jeśli jest to poprzedzone przepiękną procesją? I o co tak właściwie chodzi? Przeczytajcie!

Orszak ślubny kiedyś i dziś

Forma orszaku ślubnego zmieniała się przez lata. Kiedyś określało się tak sposób w jaki weselnicy przedostawali się z miejsca ceremonii do sali weselnej. Rodzina, goście oraz Para Młoda szli na piechotę w określonym porządku. Obecnie rzadko kiedy wygląda to w ten sposób. Najczęściej pod kościołem składane są życzenia, świeżo upieczone małżeństwo wsiada do samochodu wraz ze świadkami, a goście w dowolnej kolejności docierają pod salę, w której będzie miało miejsce przyjęcie.

Teraz mówiąc o orszaku ślubnym mam na myśli ten podczas ceremonii zaślubin, kiedy to najbliżsi „eskortują” narzeczoną lub narzeczonych do miejsca złożenia przysięgi. Osobiście uważam, że jest to na tyle piękna tradycja z zachodu, że jeśli tylko możecie sobie na to pozwolić, uwzględnijcie ją w scenariuszu swoich zaślubin. Pierwsza osoba z orszaku przekracza próg kościoła, gdy wszyscy goście siedzą już w ławkach. Jest to jeszcze na tyle niepopularna w Polsce tradycja, że gdy słychać pierwsze nuty wybranego przez Was utworu, goście spodziewają się w drzwiach od razu Pary Młodej. Tutaj następuje zaskoczenie i emocje sięgają zenitu, gdy okazuje się, że na zakochanych będzie trzeba poczekać jeszcze kilkadziesiąt sekund!

Szczególnie wzruszające będzie jeśli postanowicie, że przyszłą żonę do ołtarza odprowadzi tata i symbolicznie przekaże jej rękę narzeczonemu (tata płacze, córka płacze – poruszająca chwila!). Rzecz jasna kolejność wchodzących możecie ustalić dowolnie i pod Was. Jedno jest pewne: na samym końcu wchodzi Para Młoda lub Panna Młoda.

Zobacz także: Te rzeczy sprawią, że Wasz dzień będzie jeszcze bardziej wyjątkowy!

Orszak ślubny, czyli o łzach wzruszenia - zdjęcie 2
fot. instagram.com/tylerspeier

Próba generalna

Dobrym pomysłem jest zorganizowanie próby. W tygodniu przed ślubem spróbujcie zaprosić wszystkich do kościoła i w miarę możliwości, do muzyki przećwiczcie przekraczanie progu świątyni (oczywiście konsultując to wcześniej z odpowiednią osobą). Może się to wydawać niepotrzebne, jednak jest to pewnego rodzaju „choreografia”, w której z nadmiaru emocji, wszystko może się poplątać. Utwór musi być odpowiedniej długości, a osoby uczestniczące w orszaku powinny wchodzić do świątyni w równych odstępach. Świetnym pomysłem jest zatrudnienie na dzień ślubu konsultantki ślubnej, która zadba o prawidłową koordynację wydarzenia.

Kogo zaangażować w orszak ślubny?

W zależności od ceremonii i ilości osób, które zaprosicie orszak może być mniej lub bardziej rozbudowany. Jeśli przyrzekacie sobie wierność i uczciwość w bardzo wąskim gronie, nie warto, żeby w orszaku uczestniczyło 10 osób. W końcu ktoś musi na Was czekać! Jednak jeśli gości macie sporo, Wasz orszak może mieć nawet kilkanaście osób!

Poniżej przedstawię Wam tradycyjną kolejność, charakterystyczną dla chrześcijańskiej ceremonii:

  1. Dziadkowie Pana Młodego
  2. Dziadkowie Panny Młodej
  3. Rodzice Pana Młodego
  4. Matka Panny Młodej (może wkroczyć w towarzystwie członka lub przyjaciela rodziny)
  5. Drużba lub drużbowie
  6. Świadek
  7. Pan Młody
  8. Druhna lub druhny
  9. Świadkowa
  10. Dzieci (z płatkami lub obrączkami)
  11. Panna Młoda z ojcem

Zobacz także: Czy warto zatrudnić konsultanta ślubnego?

Orszak ślubny, czyli o łzach wzruszenia - zdjęcie 4
fot. instagram.com/jesse_robert_photo

Jest to oczywiście kolejność uwzględniająca wszystkie możliwe osoby, które możecie tego dnia uhonorować miejscem w orszaku. Każda sytuacja jest inna, dlatego macie prawo zmodyfikować ją pod siebie. Poniżej przykłady nieco mniejszych, spersonalizowanych orszaków ślubnych:

Wariant 1:

  1. Pan Młody z mamą
  2. Mama Panny młodej z ojcem Pana Młodego
  3. Świadkowie
  4. Chłopiec/dziewczynka z obrączkami
  5. Panna Młoda prowadzona przez tatę

Wariant 2:

  1. Pan Młody
  2. Świadek
  3. Świadkowa
  4. Panna Młoda z tatą

Wariant 3:

  1. Świadkowie
  2. Chłopiec z obrączkami
  3. Dziewczynki z płatkami
  4. Para Młoda

Wariant 4:

(Pan Młody wraz ze świadkiem czekają na Pannę Młodą pod ołtarzem)

  1. Rodzice Panny Młodej
  2. Druhny
  3. Świadkowie
  4. Panna Młoda
Orszak ślubny, czyli o łzach wzruszenia - zdjęcie 3
fot. instagram.com/thebridgebuilding

O tym warto pamiętać!

Jeśli planujecie ślub kościelny, ważne żebyście przed rozpoczęciem organizacji porozmawiali o tym pomyśle z księdzem. Nie każdy może wyrazić zgodę na takie wejście do świątyni, jednak jeśli wytłumaczycie mu, że jest to dla Was bardzo ważne, nie powinien mieć z tym problemu.

Pamiętajcie o tym, że dzieci powinny być już na tyle duże, żeby w razie czego w ostatniej chwili się nie przestraszyły i rozpłakały. A jeśli tylko będziecie mieć sytuację, w której maluchy okażą się nie skore do współpracy – podejdźcie do tego z przymrużeniem oka i miejcie w zanadrzu plan B! 

I pamiętajcie: wdech, wydech i powoli! Nie biegnijcie. Nacieszcie się tym jak najbardziej możecie. W końcu te chwile przeżywa się tylko raz w życiu.

Orszak ślubny, czyli o łzach wzruszenia - zdjęcie 1
fot. instagram.com/naturaltouchweddings