Winter Sale

Konkubinat – 10 rzeczy, które musisz wiedzieć o nieformalnym związku

Konkubinat to rodzaj związku nieformalnego. Zainteresowanie nim mówi nam, że coraz więcej osób nie tyle rezygnuje ze ślubu, ile decyduje się na alternatywną formę zawierania i związku. Właśnie taką jak konkubinat. Zobacz, co powinnaś wiedzieć, zanim zdecydujesz się na ten sposób uregulowania związku.
konkubinat

Jeszcze nie tak dawno temu decyzja o zawarciu jedynie ślubu cywilnego wzbudzała niemałe oburzenie społeczeństwa. Tak byliśmy przyzwyczajeni do tradycji. Z czasem, mimo wszystko, przywykliśmy i do tego rozwiązania. Na horyzoncie mamy jednak także konkubinat czy związku partnerskie (niestety z różnych względów cieszące się raczej złą sławą), które w pewien sposób formalizują relację, ale nie wymagają składania przysięgi przed ołtarzem. Dziś dowiesz się:

  • Czym jest konkubinat?
  • Co odróżnia go od małżeństwa?
  • Jakie prawa mają osoby żyjące w konkubinacie?
  • Jak kształtują się kwestie prawne w konkubinacie?

1. Konkubinat – co to jest?

Jak napisałam na samym początku – konkubinat to rodzaj relacji nieformalnej. Oznacza to, że łączy on dwoje osób, którzy żyją ze sobą, ale nie chcą zawierać związku małżeńskiego.

Z punktu widzenia prawa konkubinat to taki związek, który wymyka się ramom i w którym trudno jasno określić relacje łączące obie osoby. Nawet jeśli od lat mieszkają one ze sobą czy nawet wychowują wspólne dzieci.

Choć tak naprawdę, gdy czyta się więcej na ten temat, to okazuje się, że konkubinat, żeby mógł zostać uznany za konkubinat, musi łudząco przypominać małżeństwo. To nie jest żaden tam luźny związek. To jest coś takiego jak małżeństwo – po prostu bez sformalizowania tego stanu rzeczy.

Konkubinat zakłada bowiem:

  • związek kobiety i mężczyzny,
  • pożycie takie jak w małżeństwie,
  • trwałość związku (a dokładnie chęć utrzymania związku najdłużej jak się da).

2. Czym konkubinat różni się od małżeństwa?

Cóż – przede wszystkim konkubinat od małżeństwa różni się tym, jak jest postrzegany przez społeczeństwo oraz prawo.

Konkubenci utrzymują ze sobą zarówno więź emocjonalną, jak i fizyczną i gospodarczą (matko, jak te sformułowania odzierają miłość z romantyzmu!), ale w świetle prawa nie mają wobec siebie żadnych – nomen omen – praw.

Do zawarcia konkubinatu nie są też potrzeba żadnych osób trzecich. Tak samo jak do rozwiązania go.

Zakochana para w łóżku.
Źródło: unsplash.com

3. Konkubinat – prawa osób w związku nieformalnym

Tu sprawy zaczynają się komplikować. Wejście w konkubinat jest rozwiązaniem bardzo wygodnym, jeśli wziąć pod uwagę tylko pewną swobodę oraz wolność osobistą.

Obowiązujące w naszym kraju prawo nie sprzyja jednak konkubentom i nie przewiduje dla nich tak naprawdę żadnych uprawnień.

Sposobem na obejście tego jest na przykład zastosowanie i wprowadzenie w życie pojęcia „osoby bliskiej”, dzięki czemu można np. odmówić zeznań w postępowaniu karnym (małżonkowie nabywają to prawo automatycznie, przez sam fakt bycia w związku małżeńskim). Przykład niezbyt optymistyczny, ale… tak wyglądają realia.

Na swój sposób prawem konkubentów jest także brak konieczności… utrzymywania siebie wzajemnie. W końcu nie łączy ich wspólność majątkowa. Nie umiem jednak zdecydować, czy to jest prawo, czy ograniczenie.

Przeczytaj także: Kompromis w związku. Jak rozmawiać na trudne tematy?

4. Konkubinat – utrudnienia dla osób w związku nieformalnym

Utrudnień i ograniczeń związanych z konkubinatem jest zdecydowanie więcej. Poza swobodą, która tak naprawdę ma znaczenie jedynie dla komfortu psychicznego partnerów, konkubinat wiąże się z samymi ograniczeniami – w porównaniu oczywiście do instytucji, jaką jest małżeństwo. Pamiętaj o tym punkcie odniesienia.

Konkubenci bowiem:

  • nie są złączeni wspólnotą majątkową,
  • nie są postrzegani jako partnerzy (co utrudnia m.in. wzięcie wspólnego kredytu, posiadanie dzieci pod względem formalnym czy opiekę w przypadku poważnej choroby),
  • nie mogą mieć wobec siebie roszczeń alimentacyjnych (jeśli dojdzie do rozstania),
  • nie są ustawowymi spadkobiercami, o ile nie zostaną jasno i konkretnie wskazani w prawomocnym testamencie,
  • nie mają prawa do renty rodzinnej po zmarłym,
  • nie mogą korzystać ze zwolnień przy opłacaniu podatków,
  • nie mogą nosić wspólnego nazwiska.

Przez to, że konkubinat jest związkiem nieformalnym, to w dużym stopniu opiera się na… dobrej woli osób, które ten związek tworzą.

5. Konkubinat a formalności

Tu trzeba także pamiętać, że konkubenci nie mogą dochodzić na drodze sądowej tak naprawdę żadnych swoich praw oraz nie mogą w ten sposób wzajemnie „zmuszać się” do wywiązywania się z obowiązków. Wygląda na to, że to, co określa kodeks rodzinny, nie dotyczy konkubinatu.

W Polsce nieformalne i niezarejestrowane związki po prostu nie są uregulowane przez prawo. Wciąż i niezmiennie.

Każdy, kto zastanawia się nad wejściem w konkubinat, zamiast w związek małżeński, musi się do tego przygotować. Oraz liczyć się z tym, że o ile w codziennych sprawach zupełnie nie będzie to przeszkadzać, o tyle w sytuacjach urzędowych – mogą pojawiać się liczne utrudnienia.

Intercyza. Musisz TO wiedzieć o umowie małżeńskiej!

Para konkubentów z trójką dzieci na spacerze.
Źródło: unslash.com

6. Konkubinat a dzieci

Skoro konkubinat jest praktycznie taki jak małżeństwo (czy Ciebie też odrobinę „bawi” to, że niby taki sam, a jednak ograniczony do granic możliwości?!), to niemal oczywiste jest, że konkubenci zakładają posiadanie dzieci.

I tu – co jest do przewidzenia – pozostawanie w konkubinacie generuje kilka kłopotliwych sytuacji. Dlaczego? Oto kilka ważnych informacji:

  • Dziecko zrodzone w konkubinacie będzie prawnie uznawane za dziecko pozamałżeńskie.
  • Ojcostwo dziecka konkubentów nie jest określane automatycznie. Ojciec musi to dziecko uznać, inaczej w akcie urodzenia będzie wpisana jedynie matka.
  • W momencie uznania przez ojca dziecka, oboje rodzice mają obowiązek łożenia na wychowanie i utrzymanie potomka.
  • Konkubenci nie mogą razem adoptować dziecka ani wspólnie zostać opiekunami prawnymi.

I o ile konkubentom nie przysługują roszczenia alimentacyjne względem siebie, to po rozpadzie konkubinatu na dzieci – niezmiennie – przysługują i można ich odchodzić w sądzie. Szczęście w nieszczęściu?

7. Konkubinat a finanse

W konkubinacie nie ma wspólnoty majątkowej – tutaj stosunek majątkowy jest budowany odrębnie. Wszystko opiera się na dwóch odrębnych majątkach każdego z konkubentów.

Dodatkowo:

  • Na sprzedaż jakiejkolwiek rzeczy nabytej wspólnie w trakcie konkubinatu jest potrzebna zgoda obojga konkubentów (nawet jeśli chodzi o wymianę czajnika!). Chyba że para dogada się inaczej i ustali prawo zarządu jednej osobie.
  • W przypadku rozpadu konkubinatu połączonego z niezbyt miłą atmosferą, konieczne jest sądowe zniesienie współwłasności przedmiotów nabytych wspólnie.
  • To, co jeden konkubent nabył samodzielnie, za własne pieniądze – ZAWSZE będzie należało do niego.
Konkubenci załatwiający formalności związane ze swoim związkiem.

8. Konkubinat a kredyt

Niby wiem, że kredyt hipoteczny to element finansów, ale jest to tak obszerny temat, że postanowiłam poświęcić mu oddzielny punkt. W końcu każdy chciałby mieć swój własny kąt.

Konkubenci:

  • mogą starać się o kredyt hipoteczny na zakup nieruchomości,
  • przy zakupie mieszkania stają się właścicielami jedynie jego połowy; to znaczy połowa mieszkania przypada na każdego konkubenta,
  • mogą otrzymać nieco… gorszą ofertę kredytową od niektórych banków (są dla tych instytucji mniej wiarygodni),
  • potrzebują umowy o darowiznę, jeśli składacie się na wkład własny (w dokumentach figuruje przy tym jeden płatnik), a dodatkowo – ponieważ w świetle prawa jesteście obcymi dla siebie ludźmi – będziecie musieli zapłacić najwyższy podatek od darowizny,
  • nie potrzebują umowy o darowiznę, jeśli w banku podpiszą umowę przedwstępną, w której określą, kto i ile tego wkładu własnego wnosi do kredytu – wtedy może być tak, że będziecie właścicielami mieszkania nie w stosunku 50:50, ale 70:30.

Wychodzi na to, że wszystko da się załatwić, ale… trochę się trzeba przy tym napracować. Znaczy… trochę bardziej niż w przy kredycie hipotecznym branym przez małżeństwo. Czy to źle? Niekoniecznie. Po prostu dobrze mieć tego świadomość i uzbroić się w cierpliwość.

Przeczytaj także: Zdrada w związku: czy zawsze oznacza koniec relacji?

9. Konkubinat a choroba jednej z osób

Choroba, a raczej nagły wypadek, to kolejna sytuacja, w której konkubenci – nie bójmy się mocnych słów – odbijają się od ściany. Dlaczego? To dość proste. Konkubent to osoba obca, czyli… nie ma dostępu do informacji o stanie zdrowia, a także może mieć problem z prawek do opieki.

Trochę jak w żartach, że „żona to obca”, tylko tu ten matriks dzieje się naprawdę.

Szczęście w nieszczęściu jest takie, że świadomy pacjent może podać kontakt do dowolnej osoby i upoważnić ją do uzyskania wszelkich informacji. Wtedy można powiedzieć, że problemu nie ma. Jeśli jednak pacjent ulegnie nagłemu wypadkowi i straci przytomność zanim kogokolwiek upoważni – wtedy prawo może mieć tylko jego rodzina:

  • rodzice,
  • rodzeństwo,
  • ewentualnie dzieci (jeśli są dorosłe).
Dziewczyna rozpaczająca po śmierci bliskiego.
Źródło: unsplash.com

10. Konkubinat a spadek

Zastanawiasz się, czy konkubenci po sobie dziedziczą? Odpowiedź brzmi: i tak, i nie. Jak to zwykle bywa.

Jeśli Twój konkubent / Twoja konkubentka zostawiła testament, w którym jasno określa zasady dziedziczenia, to prawdopodobnie nie masz problemu (tu działa zasada dziedziczenia testamentowego). On pojawia się dopiero przy tzw. dziedziczeniu ustawowym.

Co to oznacza? Dziedziczenie ustawowe ma miejsce wtedy, gdy nie ma testamentu lub z jakiegoś powodu jest on nieważny. Konkubenci – czyli osoby pozostające w nieformalnym związku – nie mają automatycznego prawa do spadku. W takim przypadku, jeśli np. konkubenci nie doczekali się dziecka, spadkobiercami z ustaw są… rodzice zmarłej osoby. Ewentualnie jego rodzeństwo. Ma to znaczenie przy omówionym wcześniej kredycie, ponieważ wtedy zachodzi potrzeba dogadania się ze spadkobiercami na temat spłaty zadłużenia.

Dobra wiadomość jest taka, że dzieci konkubentów, choć są traktowane jako pozamałżeńskie, mają równe prawa dziedziczenia jak dzieci ze związku małżeńskiego! Mają więc również prawo do renty rodzinnej po śmierci jednego ze swoich rodziców.

Konkubinat – kto najczęściej decyduje się na niego?

Tak naprawdę na wejście w nieformalny związek wynika z przekonań i potrzeb pary. Konkubinat (jeśli przymkniemy oko na wszelkie utrudnienia mające korzenie w prawie) daje każdemu niezależność finansową. Jest też, przynajmniej w teorii, łatwiejszy do zakończenia, o czym niestety coraz częściej myślimy już na samym początku.

W prasie czy w telewizji wyraźnie widać, że liczna rozwodów wzrasta, co skutecznie zniechęca do formalizowania związku. A ponieważ coraz więcej osób decyduje się na taki związek, to… buduje się nowa tradycja.

Na konkubinat często decydują się też osoby, które doświadczyły rozwodu rodziców lub same przeżyły bolesny rozpad własnego związku.

Przeczytaj także: Niedojrzałość emocjonalna w związku! Jak żyć z córeczką tatusia i synkiem mamusi?

Konkubinat w Polsce a w innych krajach

O ile w Polsce nie ma sposobu na prawomocne usankcjonowanie konkubinatu, o tyle na świecie już takie rzeczy się dzieją.

W Holandii, Belgii, Francji czy w Skandynawii można zarejestrować konkubinat, co prawnie daje ten sam efekt co zawarcie związku małżeńskiego. Różnica polega na tym, że nie trzeba organizować wielkiej, uroczystej ceremonii.

Z kolei w USA, Kanadzie, Australii czy Wielkiej Brytanii konkubinat dalej jest związkiem nieformalnym, ale po przedstawieniu dowodów na wspólne życie i mieszkanie można dochodzić do swoich praw spadkowych.

Jak widzisz – konkubinat w prawnego punktu widzenia nie jest taki prosty do zorganizowania. Ale jeśli czujesz, że to jest właśnie to, czego chcesz i potrzebujesz, to gra jest warta świeczki!

Dyskusja

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce