Jaki taniec wybrać na pierwszy taniec?

Mogłoby się wydawać, że najbardziej stresującym momentem w dniu Waszego ślubu będzie przysięga małżeńska. Wiele par powie jednak, że taką chwilą był pierwszy taniec! Dlaczego? Można powiedzieć, że wtedy prezentujecie się Waszym gościom po raz pierwszy publicznie jako mąż i żona. Poza tym, obserwowany jest każdy Wasz ruch, a niekażdy musi być obdarzony talentem tanecznym lub chociaż poczuciem rytmu.

Jak przetrwać?

Oczywistym jest, że każde z narzeczonych ma swoją wizję tego, jak taki taniec powinien wyglądać i wcale nie muszą być one spójne. Przede wszystkim powinniście szczerze porozmawiać i obiektywnie ocenić swoje taneczne umiejętności. Może się zdarzyć, że nawet mimo uczęszczania na kurs tańca, stawianie kolejnych kroków i zapamiętanie choreografii będzie problematyczne dla drugiej połówki. Warto wtedy zastanowić się nad luźniejszą formą takiego układu.

Im swobodniej będziecie się czuć w tej wyjątkowej chwili, tym naturalniej będziecie wyglądać w tańcu!

Poza tym – taniec od zawsze był synonimem przyjemności. Dlaczego więc na przyjęciu weselnym ma straszyć i ukazywać stres i cierpienie?

Zobacz także: QUIZ: Jaką piosenkę powinniście wybrać na pierwszy taniec?

Pierwszy taniec a suknia – czy to ważne?

Zdecydowanie tak! Już na etapie wyboru sukni powinnaś pomyśleć o tym, jak miałby wyglądać Wasz pierwszy taniec. Jeżeli wybierzecie walca angielskiego lub wiedeńskiego, czy fokstrota, ważne będzie uzyskanie efektu „płynięcia” po parkiecie. Będzie to trudne w wąskiej kreacji.

Jeśli zakochałaś się w zwężanej sukience, powinnaś sprawdzić zakres ruchów, jaki możesz wykonywać i rozważyć pierwszy taniec w formie rumby, tanga lub własnego układu tanecznego.

Istotnym elementem z tanecznego punktu widzenia będzie także koło w sukni. Zamiast dobierać kreację do rodzaju tańca, możesz także poszukać drugiej. Nagła zmiana wizerunku panny młodej zaskoczy niejednego gościa!

Zobacz także: Pierwszy taniec a suknia ślubna

Walc angielski

Kroki tego tańca są naprawdę proste. Walc angielski jest bardzo spokojny i elegancki – ruchy nie muszą być wykonywane w zatrważającym tempie, co dodatkowo ułatwia sprawę. Będzie to więc dobry wybór dla tych, którzy niezbyt dobrze czują się na parkiecie, ale jednak chcieliby otworzyć parkiet tańcem standardowym. 

Walc wiedeński

Jest równie elegancki, co walc angielski, jednak tańczy się go trochę szybciej. Wymaga więc lepszej koordynacji ruchów, ale spokojnie – kroki w dalszym ciągu są dość proste. Jeżeli chcielibyście zaskoczyć gości efektywnymi podnoszeniami, to w tym tańcu będą one mile widziane!

Fokstrot

Jeżeli taniec jest Waszą mocną stroną, możecie spróbować swoich sił właśnie w fokstrocie. Poziom trudności będzie wyższy niż w przypadku walca, jednak trening czyni mistrza! Otworzycie wtedy parkiet wyjątkowo gustownie i elegancko.

Zobacz także: Pierwszy taniec w 3 krokach

Tango

Propozycja w dalszym ciągu dość nietuzinkowa. Tango kojarzy się nam z namiętnością i zdecydowanymi ruchami. Jesteście parą z charakterem i chcecie pokazać wszystkim swój temperament? Ten taniec jest właśnie dla Was! Trzeba będzie jednak poświęcić na jego naukę trochę więcej czasu…

Rumba

Taniec o całkiem innym charakterze niż wszystkie wyżej wymienione. Rumba jest bardzo zmysłowa i romantyczna – nazywa się ją nawet tańcem miłości! Nie jest to najłatwiejsza droga, jaką możecie wybrać, ale z pewnością dość nietypowa. Powinniście rozważyć ten taniec, jeśli planujesz bardzo wąską suknię ślubną.

Szalony mix

Nie możecie zdecydować się na jeden taniec? A może macie kilka ulubionych piosenek, które chcielibyście przybliżyć gościom? Nic straconego! Stwórzcie prawdziwe taneczne show i połączcie ukochane utwory. Ograniczycie w ten sposób długość układów, których trzeba się będzie nauczyć. Możecie też całkowicie z nich zrezygnować i postawić na spontaniczność.

Styl dowolny

Jeżeli nie chcecie zamykać swojego tańca w kanonach konkretnych gatunków, spróbujcie tzw. tańca użytkowego. Wykorzystacie w ten sposób figury i kroki, które najbardziej przypadły Wam do gustu. Ograniczycie też stres związany z trzymaniem się ustalonej choreografii. 

Jak to jest z tym pierwszym tańcem? Posłuchajcie, jakie wspomnienia mają z tej chwili nasza redaktor naczelna Izabela Janachowska i jej mąż Krzysztof!

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce

To również cię zainteresuje

Wszelkie pytania, uwagi i propozycje dotyczące funkcjonowania serwisu
weddingdream.com
proszę kierować na adres: redakcja@weddingdream.com

Wedding Dream – Izabela Janachowska – Jabłońska | Copyright 2014-2019 | Polityka prywatności