Jak pozbyć się „boczków” przed ślubem – 5 sprawdzonych sposobów

To pytanie, które często zadają przyszłe panny młode. Zwłaszcza te, które planują wystąpić w dopasowanej sukni ślubnej. „Boczki” powodują, że tkanina źle się układa, a sylwetka wygląda na okrąglejszą niż jest w rzeczywistości. Oto skuteczne i sprawdzone sposoby na talię osy, które gwarantują, że nawet bardzo obcisła kreacja będzie się idealnie układała.

Dieta kontra boczki

Więcej warzyw i owoców, a mniej soli, mięsa, tłuszczów zwierzęcych i produktów wysokoprzetworzonych – te rady jak mantrę powtarzają wszyscy dietetycy. Co trzeba absolutnie wyeliminować? Przede wszystkim słodycze i ciastka. Zawierają bowiem tłuszcz cukierniczy i syrop glukozowo-fruktozowy, które twój organizm magazynuje jako paliwo w komórkach tłuszczowych. Kilogramów przybywa właśnie w tych miejscach, których nie chcesz, czyli w talii, na brzuchu i biodrach, bo tam znajdują się kobiece magazyny energii. Sylwetce nie służy też alkohol, powodujący obrzęki, a szczególnie piwo, które zawiera sporo cukru oraz niewielkie ilości fitoestrogenów z chmielu. Choć tych ostatnich nie ma dużo, to w połączeniu z naturalnie znajdującymi w twoim organizmie hormonami przekłada się na większy obwód brzucha i talii. 


Do codziennego jadłospisu warto za to włączyć owoce jagodowe (borówki, jagody), bo jak twierdzą naukowcy z Uniwersytetu w Massachusett wyszczuplają one “boczki”. Poza tym każdy ranek zaczynaj od wypicia wody z cytryną, która podkręca metabolizm, a w ciągu dnia znajdź czas na szklankę ziół o działaniu moczopędnym, które zapobiegną zatrzymywaniu wody w organizmie i zadziałają wyszczuplająco. Mogą to być: pokrzywa, brzoza, skrzyp polny, mniszek lekarski. Świetnie działa też natka pietruszki.

Ćwiczenia na talię osy

By pozbyć się “boczków” potrzebujesz tylko 15 minut dziennie trzy razy w tygodniu. Sama przyznasz, że nie brzmi to przerażająco. Prawda? Pierwsze efekty powinnaś zauważyć już po miesiącu, ale trwały rezultat wymaga 2-3 miesięcy ćwiczeń. Mięśnie brzucha należą do tzw. wolnokurczliwych, więc wytrzymują sporo powtórzeń bez zmęczenia. Dlatego każde ćwiczenie wykonuj w trzech seriach po 20 razy.

Przyciąganie kolan do łokci
Połóż się na plecach. Kręgosłup przylega do podłoża. Wyprostowane nogi unieś pod kątem 45 stopni, ręce połóż za głowę. Przyciągaj na przemian kolano do łokcia (lewe do prawego). Wydychaj powietrze, gdy kolano styka się z łokciem.

Unoszenie skośne tułowia
Połóż się na plecach. Ugnij nogi w kolanach. Ręce spleć za głową. Unoś górę ciała napinają mięśnie brzucha i skręcając tułów raz w jedną raz w drugą stronę. Wydychaj powietrze podczas wznoszenia.

Zobacz także: Idealna figura przed ślubem – kiedy i jak zacząć ćwiczyć?

Wymachy rąk i nóg
Połóż się na boku. Unieś tułów opierając się na przedramieniu jednej ręki i na stopach. Drugą rękę unieś do góry. Opuszczaj ją  do dołu, skręcając lekko tułów. Wróć do pozycji wyjściowej i unieś teraz do góry nogę. Rób to na przemian po 20 powtórzeń na rękę i nogę, a następnie połóż się na drugim boku i wykonaj całość. Wydychaj powietrze  podczas unoszenia. Jeśli masz siłę, powtórz ćwiczenie.

Kriolipoliza czyli zamrażanie tłuszczyku

Jedna z najskuteczniejszych metod tzw. wyszczuplania miejscowego. Usuwa ten najbardziej uparty, nieskory do współpracy tłuszczyk wokół talii, na brzuchu i z tyłu pleców. Zabieg kriolipolizy odkryto już w 2008 roku, a potem go udoskonalano. Jak działa? Do miejsca, które chcesz wyszczuplić, kosmetolog lub lekarz medycyny estetycznej przykłada głowicę, która mocno zasysa skórę i gwałtownie ją schładza. Udowodniono, że komórki tłuszczowe giną już w temperaturze 0 stop. C, dlatego zabieg przeprowadza się w zakresie od 5 do -10 stop. C. Trwa od 30 do 60 minut. Efekt nie jest natychmiastowy, bo uwolnionego z komórek tłuszczu organizm musi się pozbyć, transportując go wraz z toksynami do wątroby i nerek. Trwa to około 6 tygodni. By na stałe pozbyć się boczków wystarczy 1-2 zabiegi kriolipolizy. Podczas wychładzania możesz odczuwać niewielki dyskomfort, zwłaszcza gdy jesteś wrażliwa na zimno. Poza tym powinnaś wiedzieć, że nie jest to zabieg dla każdego. Oprócz ciąży i karmienia piersią pacjentkę dyskwalifikują m.in. choroby nerek i wątroby. Na tę ostatnią zresztą powinnaś chuchać i dmuchać. Dwa dni przed zabiegiem i 2 tygodnie po zabiegu nie jedz nic ciężkostrawnego i tłustego. Kriolipoliza jest bowiem dla wątroby dużym obciążeniem – narząd potrzebuje pełnej mocy, by pozbyć się usuniętego z komórek tłuszczyku.

Rozpuszczanie “boczków” i prasowanie talii

Połączenie dwóch zabiegów: lipolizy i endermologii (masażu próżniowego) to genialny sposób na wyszczuplenie talii przed ślubem – radzi kosmetolog Urszula Strzeszewska z EMS Studio Urody. Podczas zabiegu wstrzykuje się mieszaninę substancji (fosfatydocholinę i deoksycholat), które rozpuszczają komórki tłuszczowe. Następnie trzeba odczekać około trzech dni, gdyż w miejscu podania preparatu dochodzi do obrzęku. Staje się wrażliwe i choć nie boli, można odczuwać pewien dyskomfort – mówi Urszula Strzeszewska.  Po kilku dniach, gdy obrzęk minie, wykonuje się serię 5-10 endermologii, co dwa-trzy dni, aby wyrównać miejsca, gdzie zostały usunięte komórki tłuszczowe i dodatkowo wyszczuplić talię. 
Zwykle wykonuje się od 1-3 ostrzykiwań raz na 4-6 tygodni, a endermologii 10-20 zabiegów. Ilość jest uzależniona od problemu klientki.
Bardzo ważne jest, żeby podczas serii zabiegów pić dużo wody – od 1, 5 do nawet 3 litrów dziennie, by wspomóc działanie drenażu.

Przeczytaj także: Planujesz ślub latem? Oto 3 zabiegi kosmetyczne, które warto zrobić już teraz!

Czego oczy nie widzą…

Jeśli za pozbywanie się boczków nie zabrałaś się wcześniej, a ślub już tuż, tuż, wypróbuj najstarszą metodę modelowania sylwetki czyli… bieliznę wyszczuplającą. Ta typu gorset dodatkowo uniesie biust, sprawdza się też w wypadku sukienek dopasowanych i o odsłoniętych ramionach. Jeśli twoja kreacja jest bardzo odkryta lub ma głęboki dekolt rozwiązaniem są majtki wyszczuplające z wysokim stanem, które wyszczuplają talię i brzuch. Możesz też wybrać modelującą halkę, która świetnie ukrywa boczki i nie odznacza się na pupie. Przy głębokim dekolcie wybierz halkę ze stanikiem plunge ze zmniejszonym i obniżonym mostkiem między miseczkami.
Pamiętaj, że choć to bielizna wyszczuplająca, nie oznacza to, że ma być za mała i za ciasna. Powinna umożliwiać ci swobodę ruchu, tańczenie czy siadanie.

Jeśli chcesz rozpocząć domowe treningi przed ślubem, koniecznie obejrzyj film, w którym Qczaj i Izabela Janachowska zaprezentują Ci przydatne ćwiczenia.

Zdjęcia wykorzystane w artykule: iStock.com

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce

To również cię zainteresuje

Wszelkie pytania, uwagi i propozycje dotyczące funkcjonowania serwisu
weddingdream.com
proszę kierować na adres: redakcja@weddingdream.com

Wedding Dream – Izabela Janachowska – Jabłońska | Copyright 2014-2019 | Polityka prywatności