Dzieło sztuki w prezencie? TAK!

Rynek dzieł sztuki w Polsce to blisko 30 lat historii. Wcześniej na aukcjach królowała sztuka dawna, natomiast ostatnie lata to przewaga handlu sztuką współczesną. Zgodnie z danymi Artinfo, portalu rynku sztuki, rynek dzieł znalazł się w trendzie wzrostowym, wciąż poszerza się i rośnie w siłę. Jednak czy ma to swoje odbicie w obdarowywaniu Pary Młodej?

Polacy coraz chętniej decydują się na zakup dzieł sztuki. Od wielu lat obserwujemy stabilną tendencję wzrostową. Coraz więcej osób upatruje w sztuce miejsca na lokatę kapitału. To bardzo rozsądne, biorąc pod uwagę fakt, że obrazy czy rzeźby w Polsce są, uśredniając, 10, 15 razy tańsze niż na rynkach zachodnioeuropejskich.

Piotr Posiadała, Artinfo.

Jak wybrać prezent idealny? 

aukcja sztuki w DESA Unicum
fot. Tomasz Wierzejski/FOTONOVA

Przede wszystkim nie ograniczaj się! Nie jest tak, że prezent ślubny musi mieć koniecznie „miłość” wpisane w swoje DNA. Podejdź do tematu kreatywnie i zastanów się nad uniwersalnym przekazem, który z Parą Młodą zostanie przecież na lata. Staraj się jednak pamiętać o upodobaniach nowożeńców- jeśli lubują się w prostej stylistyce a w ich wnętrzach królują stonowane kolory, barwna abstrakcja, choćby najpiękniejsza, może nie przypaść im do gustu. 

Jeżeli rozważamy zakup dzieła sztuki z przeznaczeniem na prezent ślubny, powinniśmy to skonsultować z Parą Młodą, lub z kimś z bliskiego otoczenia, kto zna upodobania przyszłych małżonków. Jeżeli Państwo Młodzi kolekcjonują już dzieła sztuki, sytuacja jest znacznie prostsza. Na podstawie tego jakie prace znajdują się w ich zbiorach, będzie nam dużo łatwiej odpowiednio dopasować taki prezent. Jeżeli zdarzyło się już nam kupować dzieła sztuki, zawsze najlepiej skorzystać z porady zaprzyjaźnionej galerii zajmującej się sprzedażą. Jeśli mamy więcej czasu na znalezienie prezentu, warto regularnie przeglądać ofertę galerii i domów aukcyjnych, które organizują licytację dzieł sztuki. Katalogi aukcyjne oraz oferta wielu galerii gromadzona jest na portalu artinfo.pl, tam możemy znaleźć również pomoc w zakresie konsultacji przy zakupie. 

Piotr Posiadała, Artinfo

Lokata na lata

wystawa prac Wojciecha Fangora
fot. Bosar / East News

Nie ma się co oszukiwać, wszyscy wiemy, że dzieła sztuki bywają świetną inwestycją. Obrazy, rzeźby, czy grafiki znanych twórców zyskują na przestrzeni lat na wartości nawet kilkukrotnie w stosunku do ceny zakupu. Zdarza się, że nieznany dotąd artysta, którego prace nie wiążą się obecnie z dużym wydatkiem za kilka lat stanie się popularnym autorem. Jak znaleźć taką perełkę? Najlepiej skonsultować swój wybór z ekspertem- historykiem sztuki, czy osobami, które od lat związane są z branżą. Świetną okazją do zakupu mogą być aukcje organizowane przez domy aukcyjne, ale nie ograniczajcie się. Wiele dzieł sztuki dostępnych jest też w tak zwanej ofercie galeryjnej. 

Początkujący kolekcjonerzy równie chętnie sięgają po dzieła sztuki dawnej jak i współczesnej. Wybór uzależniony jest od gustów i oczekiwań. Prace Jacka Malczewskiego, Jana Matejki czy Wojciecha Kossaka zawsze będą poszukiwane przez koneserów malarstwa tradycyjnego. Obrazy Wojciecha Fangora, Jana Tarasina, czy obiekty Magdaleny Abakanowicz należą do kanonu sztuki współczesnej. Należy pamiętać, że najlepsze, najbardziej świadome kolekcje bardzo często składają się z przemyślanego zestwienia dzieł sztuki dawnej oraz współczesnej.W ostatnich latach największy wzrost zaobserwowaliśmy w przypadku obrazów autorów młodego pokolenia, związanych z grupą Ładnie – Wilhelma Sasnala, Marcina Maciejowskiego i Rafała Bujnowskiego. Niespełna dwadzieścia lat temu ich płótna kolekcjonerzy kupowali za dosłownie kilkaset złotych. Dzisiaj ceny sięgają kilkuset tysięcy. 

Piotr Posiadała, Artinfo

Dzieło sztuki – wydatek?

Istnieje przekonanie, że kupując dzieło sztuki, musimy się liczyć z bardzo dużym wydatkiem. Oczywiście nie jest to najtańsza inwestycja, ale można znaleźć pozycje, których ceny nie przyprawią o zawrót głowy.

Dzieła sztuki często kojarzone są z przedmiotami bardzo drogimi, ekskluzywnymi, na które stać tylko najbogatszych. A to nieprawda. Coraz szersza oferta pozwala na zakup bardzo dobrych i wartościowych kolekcjonersko obiektów już za kilkaset złotych. To jest dolna granica, górna to już rzeczywiście oferta przeznaczona dla nielicznych – najwybitniejsze dzieła sztuki osiągają zawrotne kwoty – podczas aukcji, która odbyła się 3 grudnia 2020 roku obraz “M22” Wojciecha Fangora został sprzedany za 7,3 miliona złotych. Wcześniej, w 2018 roku, jego praca “M39” została wylicytowana za 4 720 000 złotych.

Piotr Posiadała, Artinfo

Rozety Wojciecha Fangora

Artysta tworzył dzieła sztuki utrzymane w nurcie op-artu – sztuka ta oddziałuje nie na emocje, ale bezpośrednio na wzrok widza. Op-artowi artyści, których jednym z głównych przedstawicieli jest właśnie Fangor, tworzyli i tworzą złudzenia optyczne, którymi hipnotyzują odbiorców. Sam Fangor mówił o tej sztuce w ten sposób:

Było to dla mnie wtedy rewelacją, że kolor może być naturalnym budulcem obrazu i poprzez geometryzację i racjonalizację formy może być wprzęgnięty w prostokąt obrazu, że kolor i forma to dwie kontrastujące, ale dopełniające się siły, które są niezbędne do tworzenia żywej sztuki. Oczywiście uświadamiam to sobie dzisiaj. Wtedy motorem była ochota działania w pewien sposób bez świadomości, ale z wielkim przeczuciem i wielkim pożądaniem. 

Wojciech Fangor
Wojciech Fangor M22
fot. mat. pras.

Fangor namalował tylko trzy rozety: “M19” z 1986 roku, “M22” i “M39” z 1969. Powstały specjalnie na indywidualną wystawę artysty w Guggenheim Museum w Nowym Jorku – to pierwszy i dotychczas jedyny Polak, któremu udało się osiągnąć taki sukces. Nie wiadomo, gdzie znajduje się „M 19”, natomiast „M39” zostało wylicytowane w domu aukcyjnym DESA w 2018 roku za rekordowe wówczas 4,72 mln zł. Tym samym Fangor, przy okazji „M22”, pobił swój własny rekord. 

Wojciech Fangor "M39"
fot. Desa Unicum

Dyskusja

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce