Czy koronawirus zniszczy tradycyjną polską rodzinę?

O tym, że tradycja dla Polaków to rzecz święta nie trzeba przekonywać nikogo, kto choć raz widział jak celebrujemy Boże Narodzenie, czy Wielkanoc. Szczycimy się przywiązaniem do wartości katolickich, szacunku do seniorów i wychowywaniem dzieci w wielopokoleniowych rodzinach.

Niestety obecna sytuacja, globalna pandemia, zabija nie tylko ludzi i gospodarkę, ale także branżę ślubną, która z tymi fundamentalnymi dla większości Polaków wartościami ma wiele wspólnego. Jeśli rząd szybko nie podejmie działań, które pozwolą złagodzić skutki obecnej sytuacji, to obawiam się, że przyjdzie nam się zmierzyć nie tylko z gospodarczym kryzysem, ale także tym o wiele bardziej niebezpiecznym- kryzysem tożsamości narodowej.

Izabela Janachowska

Rodzina to siła

Z pewnością wie o tym każdy, kto znalazł się w sytuacji, w której wsparcie bliskich było mu bardzo potrzebne. Rodzina to dla wielu bezpieczna przystań, dzięki której łatwiej jest przetrwać zawirowania i burze. Każdy z Was słyszał też z pewnością hasło, że to podstawowa jednostka społeczna. To nie jest pusty slogan! Większość tak bardzo przyzwyczajona jest do życia w rodzinie, że jej istnienie pojmujemy jako oczywistość. Co jednak, jeżeli już niedługo obraz tradycyjnej rodziny będziemy znali z książek i opowiadań?

Chaos informacyjny

Nie ma się co oszukiwać, większość z nas wychowana została w tradycji chrześcijańskiej, w której dzieci pojawiają się w związku po ślubie. Z wiadomości, które wysyłacie mi na Instagramie, czy Facebooku wiem, że dla wielu z Was te wartości są istotne i zależy Wam, żeby przestrzegać ich w dorosłym życiu. Tym bardziej rozumiem złość i rozżalenie w sytuacji, w której odbiera Wam się prawo do celebrowania tak ważnej chwili, jak zawarcie związku małżeńskiego. Z kolejnych konferencji premiera, czy ministra zdrowia nie wynika nic, poza pustymi hasłami, którymi w dodatku często wprowadzają Was w błąd. Pamiętajcie, że obowiązują nas nie składane publicznie deklaracje, a przepisy wskazane w ustawach. Jak długo jeszcze będziemy czekać na odmrożenie branży ślubnej?!?!?

Zobacz także:

Czy tradycyjny model rodziny jest zagrożony?

Uważam, że tak! Z niepokojem obserwuje procesy, które zachodzą w polskim społeczeństwie. Jeśli obecny stan utrzyma się dłużej to za chwilę dojdziemy do wniosku, że właściwie kultywowanie przekazywanych z pokolenia na pokolenie wartości nie jest nam potrzebne. Siła nas jako społeczeństwa, narodu polskiego tkwi właśnie w naszej tradycji. Jeśli nie zaczniemy szybko działać za chwilę może się okazać, że jest już za późno. Wtedy nie tak łatwo będzie przywrócić harmonię, w której większość z nas wyrastała przygotowując się do wkroczenia w dorosłe życie.

Wsparcie potrzebne… od zaraz!

Ślubne Pogotowie Izabeli Janachowskiej zaczęło działać jak tylko wprowadzone przez rząd ograniczenia uniemożliwiły młodym parom celebrowanie najważniejszego dnia w ich życiu. Od tamtej pory odpowiedziałam na setki pytań: mówiłam o tym, jakie formalności będą niezbędne do zmiany terminu, tłumaczyłam co z dokumentami, pomagałam Wam rozwiązać spory z usługodawcami i podsyłałam inspiracje na stylizacje i dekoracje. Jeśli nurtuje Was jakaś kwestia związana z organizacją ślubu i wesela- wystarczy, że zalogujecie się do mojej aplikacji Wedding Dream APP i wypełnicie formularz w zakładce Ślubne Pogotowie.

Jest jednak jedno pytanie, które pojawia się w praktycznie każdej wiadomości, a ja nie znam na nie odpowiedzi. Kiedy? Kiedy będziecie mogli organizować swoje śluby i wesela tak, jak wiele par dotychczas. Na tę informację od rządu czekam równie mocno, jak Wy.

Dyskusja

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce