Czy czekają nas kontrole policji na weselach?

Bardzo się cieszę, że mój apel zwrócił uwagę rządu na problem, z jakim wiele par młodych i przedsiębiorców branży ślubnej boryka się od miesięcy. Fora i grupy ślubne na Facebooku, prywatne wiadomości i maile dosłownie zalała fala linków z ostatnią wypowiedzią wiceminister rozwoju, Olgi Semeniuk w sprawie odmrażania branży ślubnej. A dokładnie potencjalnego terminu, w którym, być może, będzie to możliwe.

Czyżby kolejne obietnice bez pokrycia? Obawiam się, że tak…

Nowe “wytyczne”

W branży ślubnej mówi się, że w stosunku do wesel zostaną wprowadzone zasady podobne do tych w gastronomii. Zgodnie z zapowiedziami, w pierwszym etapie będzie możliwe organizowanie wesel do 50-u osób. Ale dlaczego 50, a nie 40, 80, czy 100? Czy są jakieś badania, które potwierdzają, że 50 to bezpieczna liczba gości? Nie słyszałam o nich.

Pisałam już co prawda o tym, że kameralne wesela są modne, ale powinien być to wybór pary młodej, a nie rządu! W kuluarach pojawiają się co prawda żarty, że przecież nikt nie będzie wysyłał policji ślubnej i pewnie uda się “przemycić” na przyjęcie więcej osób. Ale nie o to przecież chodzi. Wśród Waszych gości będą przecież Wasi najbliżsi i to ich zdrowie powinno być dla Was priorytetem. W tym wyścigu wygrywa nie ten, komu uda się zaprosić najwięcej osób, ale ten, kto zapewni swoim bliskim bezpieczeństwo.

fot. Shutterstock

Zgodnie z regulacjami, które, według pogłosek ma wprowadzić rząd przy stołach ma siedzieć mniej osób niż zazwyczaj, tak, aby ograniczyć kontakty między gośćmi. Jeśli przyjmiemy, że odbędzie się to na wzór obostrzeń wprowadzonych w gastronomii, będzie to limit osób (1 osoba na 4 metry kwadratowe i zachowanie minimum 2 metrowych odstępów między gośćmi, przy czym ograniczenia te nie dotyczą osób, które mieszkają pod jednym dachem). Czy to ma sens? Nie i to przynajmniej z kilku powodów.

Zobacz także:

Ukryte zagrożenie

Takie pozorne działania doprowadzą, co prawda, do odmrożenia branży ślubnej, na czym nam wszystkim tak bardzo zależy, ale obawiam się, że na krótko, bo stanowią poważne zagrożenie dla życia i zdrowia. Mówił o tym z resztą sam minister Szumowski ostrzegając, że większe spotkania, nawet w gronie rodziny, mogą stanowić bombę epidemiczną.

fot. Shutterstock

Nie ma się co oszukiwać, na większości polskich wesel pojawia się alkohol, który jak wiemy łagodzi obyczaje. W praktyce oznacza to tyle, że jeśli nawet na początku przyjęcia będziemy pamiętać o koniecznych odległościach i ograniczonej liczbie osób przy stole… to po kilku toastach towarzystwo z pewnością się wymiesza. Ciekawa jestem też pomysłu na zachowanie wymaganych odstępów podczas tańca, czy zabaw oczepinowych. A może goście powinni bawić się w maseczkach? Absurd! Z resztą, według badań wystarczy kilkanaście minut spędzonych w jednym pomieszczeniu z zarażoną osobą, żeby samemu się zarazić. Takie nieprzemyślane działania dają więc parom młodym i ich bliskim fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Czy na tym Wam zależy?

Powrót wesel- z głową!

Uwierzcie, że bardzo zależy mi na tym, aby sytuacja z weselami wróciła do normy. Marzę o tym, żebyście znowu mogli spełniać Wasze marzenia o wyjątkowych, wzruszających i niezapomnianych uroczystościach. Jednak planowane przez rząd ruchy to raczej gorączkowa próba przywrócenia możliwości organizowania wesel za wszelką cenę. A nie o to chodzi, bo ceną, w tym przypadku, jest zdrowie i życie Wasze i Waszych bliskich.

Podstawą profilaktyki na takich uroczystościach powinny być badania. W moim odczuciu tylko testy i sprawdzanie, a co za tym idzie, wiedza na temat naszego stanu zdrowia pozwoli nam ograniczyć, a w konsekwencji wygasić pandemie i wrócić do naszych pięknych tradycji i szampańskiej, weselnej zabawy do białego rana. Bo jeżeli na weselu będzie bawiło się nawet 200 osób, to o ile będą zdrowe, nic się nikomu nie stanie. Wystarczy jednak, że wśród gości pojawi się jeden zarażony, żeby narazić na niebezpieczeństwo pozostałych biesiadników– bez znaczenia, czy będzie ich 15, 50, czy 1000.

Być może są inne, racjonalne metody, żeby zapewnić uczestnikom wesel bezpieczeństwo, z pewnością jednak decyzja o sposobie odmrożenia branży ślubnej powinna być gruntownie i dokładnie przemyślana.

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce

To również cię zainteresuje

Wszelkie pytania, uwagi i propozycje dotyczące funkcjonowania serwisu
weddingdream.com
proszę kierować na adres: redakcja@weddingdream.com

Wedding Dream – Izabela Janachowska – Jabłońska | Copyright 2014-2019 | Polityka prywatności