Targi Ślubne 9.10.2022 PGE Narodowy

10 rzeczy, które mogą zrujnować Twoje wesele. Nie rób tego!

Po kilku miesiącach planowania i dosłownie siedzenia z nosem w liście rzeczy do zrobienia łatwo zgubić perspektywę. Koncentrujesz się na tym, co powinnaś, co musisz, co jeszcze trzeba. A – tak gwoli przypomnienia – chcę Ci powiedzieć, że jest jeszcze drugie tyle rzeczy, których wcale nie musisz. Chcesz poświęcić chwilę na refleksję nad tym, czego nie robić na własnym weselu? Wiele, (o ile nie wszystkie) z tych punktów dotyczy także Twojego wybranka!

Jeżeli chcecie mieć pewność, że Wasze przyjęcie będziecie takie, jakie sobie wymarzyliście, sprawdźcie, jakich zachowań lepiej unikać. 

Czego nie robić na własnym weselu? Lista #NOTtoDO

1. Zapominanie o jedzeniu i piciu

„Jeszcze tylko toast, kieliszek z kuzynką od strony taty, poprawka makijażu, może kilka zdjęć i w końcu coś zjem…” – tak często wyglądają myśli panny młodej.

Ale nie trzeba wchodzić w jej głowę, żeby to po prostu wiedzieć. Na pewno byłaś już na wielu weselach. Przypomnij sobie teraz, jak często widywałaś pannę młodą siedzącą przy stole i rozkoszującą się wszystkimi potrawami i odpoczywającą?

No właśnie.

Na polskich weselach przyjęło się, że para młoda ma obowiązek zabawiać wszystkich gości i z każdym z nich pogawędzić choć przez parę minut.

W teorii wydaje się, że to proste. W praktyce niestety oznacza to nic innego, jak tylko bieganie od stołu do stołu i gorączkowe upewnianie się, czy nikt nie poczuł się pokrzywdzony. 

Godziny mijają z prędkością światła, a organizm zaczyna sygnalizować, że ostatnio jadłaś coś na początku przyjęcia. Albo i nie…

Rada

Troszcz się o innych, ale przede wszystkim pamiętaj o własnych potrzebach. To w końcu Twój wielki dzień. Głodni z pewnością nie będziecie mieć siły na zabawę do białego rana. Dlatego też nie unikajcie jedzenia! Smaczny i ciepły posiłek doda Wam energii, a przy końcu wesela – nad ranem, z pewnością będziecie potrzebować jej jak najwięcej!

Zobacz także: Wielka WYPRZEDAŻ sukien ślubnych i wieczorowych w Concept Store!

2. Rozdzielanie się z drugą połówką

Druga pozycja na liście tego, czego nie robić na własnym weselu, może wydawać się dość oczywista. To w końcu pierwszy dzień Waszego wspólnego życia, ukoronowanie związku i miłości, a Twoja dopiero co poślubiona druga połówka znika Ci z oczu od razu, gdy tylko ją zlokalizujesz… 

Taki scenariusz niestety często zdarza się na weselach – panna młoda nerwowo biega po sali, starając się wszystkiego dopilnować, a pan młody chce zdążyć z wizytą przy każdym stole.

Dopiero następnego dnia zakochani zdają sobie sprawę z tego, że tak naprawdę na własnym weselu spędzili ze sobą niewiele czasu!

Oczywiście będziesz przeżywać z ukochanym wszystkie uroczyste momenty, które wymagają obecności obojga nowożeńców. Niemniej jednak, oprócz tych wszystkich bardziej formalnych, publicznych wystąpień, które często stają się większą atrakcją dla gości niż dla nowożeńców, pamiętaj o spędzeniu czasu tylko we dwoje. Takie intymne chwile pozwolą Wam pamiętać o tym, czemu tak naprawdę się tu znaleźliście! A jeśli już musicie, rozdzielajcie się nie na dłużej niż kilka minut. 🙂

To, czego nie powinna robić para młoda na weselu, to kłócić się przy rodzinie i zaproszonych gościach. Własny ślub i wesele to niezbyt dobry moment na kłótnie. Nawet jeśli Twój świeżo upieczony mąż powie lub zrobi coś niestosownego, zachowaj spokój i unikaj kłótni – zaistniałą sytuację wyjaśnicie sobie później, będąc na osobności.

baner ostatnie dni wyprzedaży

Zobacz także Ślubne błędy: 7 grzechów gościa weselnego

3. Kontrolowanie każdego momentu

Powyższy punkt łączy się jeszcze z jedną rzeczą. Wiem, że poświęciłaś naprawdę dużo czasu i energii na zorganizowanie tego wielkiego dnia, ale… co mogłaś zrobić, to już na pewno zrobiłaś. Niewiele więcej zorganizujesz, poprawisz czy zamienisz w trakcie wesela.

Dlatego przestań nerwowo patrzeć na zegarek, nie kontroluj wszystkiego, co się dzieje. Pozwól sobie popłynąć i cieszyć się chwilą. Ważne jest tu i teraz.

A od martwienia się tym, czy wszystko idzie zgodnie z planem, czy goście mają gdzie zostawić płaszcze lub czy każdy odebrał swój kluczyk do pokoju, masz na przykład swoją świadkową lub świadka swojego partnera.

W tym dniu oddaj stery, ciesz się chwilą i po prostu oddychaj.

Chcecie mieć pewność, że dzień Waszego ślubu będzie wyglądał tak, jak to sobie wymarzyliście? Jeśli dopiero jesteście na etapie planowania tego wyjątkowego dnia, koniecznie skorzystajcie z naszego planera ślubnego. Znajdziecie tam wiele przydatnych narzędzi jak np. ślubny harmonogram, weselny budżetownik, planer stołów czy katalog firm, które w znacznym stopniu ułatwią Wam organizację ślubu i wesela.

planer

4. Nadużywanie alkoholu

Jest to niezwykle ważny punkt na liście: czego nie robić na własnym weselu. O ile nie zdecydujecie się na organizację wesela bez alkoholu, spożywanie przez Was napojów wysokoprocentowych jest zwykle nieuniknione.

Maraton alkoholowy, do którego niekiedy zmuszani są nowożeńcy, zazwyczaj jest bardzo nieprzyjemny w skutkach.

Bądźmy szczerzy, ryzykujecie nie tylko zaliczeniem mniej lub bardziej kompromitujących wpadek na własnym przyjęciu, ale też narażacie się na późniejsze wytykania mamy, cioci, babci czy… swojej drugiej połówki dotyczące tego, że nie potrafiliście zachować umiaru.

Z pewnością goście czy nawet wodzirej będą Was namawiać do wspólnego picia, a odmawianie bliskim wymaga dużych pokładów silnej woli. Zastanów się jednak, czy własne wesele jest odpowiednim momentem na tracenie kontroli nad samym sobą? Myślę, że nie. Przecież chcesz obudzić się rano i bez problemu móc się rozkoszować każdym, nawet najmniejszym wspomnieniem. Na takie sytuacje warto się wcześniej zabezpieczyć. Jak?

Obecnie młode pary, które nie mają zamiaru upijać się do nieprzytomności na swoim weselu, a jednocześnie nie chcą robić swoim gościom przykrości, decydują się na przygotowanie tzw. butelki atrapy.

baner concept store

Zobacz także: Ile alkoholu kupić na wesele?

5. Rezygnowanie z zabawy

Jeśli jest jeszcze coś, czego nie należy robić na własnym weselu – zdecydowanie nie rezygnować z zabawy! Możesz robić to nieświadomie, bo po prostu coś ciągle Cię od tego odciąga, a Ty – cała w emocjach – nie umiesz tego zatrzymać.

To błąd.

Pamiętaj, ten dzień jest dla Ciebie i Twojego ukochanego, któremu właśnie wyznałaś wieczną oraz nieprzemijającą miłość. Brzmi jak coś, co naprawdę warto uczcić!

Poza tym wiesz, nie ma pary młodej, nie ma zabawy. Nie bez przyczyny mówi się, że najlepsza zabawa dla gości jest wtedy, gdy dobrze bawią się nowożeńcy.

6. Zmuszanie się do tradycji, których nie lubisz

Przecież wiesz, że są i takie!

  • Nie chcesz tradycyjnych oczepin, które potem każdy wspomina z lekkim uczuciem żenady? Zrezygnuj z ich!
  • Jedzenie sobie z rąk (mowa o torcie) na oczach całej sali przyprawia Cię o mdłości – nie rób tego.

Boisz się pierwszego tańca i wszystkich oczu skierowanych tylko na Was dwoje? Poproś rodziców i świadków, żeby od początku towarzyszyli Wam na parkiecie.

7. Przejmowanie się opinią innych

Ten dzień ma to do siebie, że wszyscy aż kipią różnymi emocjami. Radość, wzruszenie, szczęście, strach, niepewność, stres (który czasem przeradza się w złość). Zupełnie normalne i bardzo ludzkie reakcje.

Cały wist polega na tym, żeby nie dać wciągnąć się w te meandry ludzkich emocji. Chyba że będzie to samonakręcająca się sprężyna uśmiechu i szczęścia, bo akurat temu możesz ulegać bez ograniczeń.

W końcu to Wasz wielki dzień.

Rada

Ustal ze swoją druhną jakiś rozbrajający sygnał. Jeśli tylko zauważy, że puszczają Ci nerwy albo zjada stres, po prostu niech powie lub zrobi coś, co od razu sprowadzi Cię do punktu zero.

8. Przyklejanie się do telefonu

Żyjemy w czasach, kiedy telefon jest niemal przedłużeniem naszej ręki. Jedną ręką jemy, drugą – przewijamy relacje na Instagramie. Jedną nogą stoimy na parkiecie, a ręka leci do góry, żeby uwiecznić to na filmiku.

Ma to swoje dobre strony – tak uwiecznione wspomnienia zostają z nami na długo. Ale tego jednego dnia pozwól komuś innemu być operatorem, np. świadkowej, świadkowi, jednej z druhen, siostrze, bratu. Ty po prostu żyj tą chwilą, która jest tu i teraz.

9. Ryzykowanie w dniu ślubu

Tego dnia wszystko powinno iść po Twojej myśli. Dlatego nie zmieniaj swoich nawyków oraz nie wykonuj ryzykownych czynności:

  • depilacja nowymi sposobami,
  • opalanie last minute,
  • zmiana kosmetyków,
  • próbowanie nowych posiłków i testowanie nowych składników – tego zdecydowanie nie rób w dniu własnego wesela.

Oczywiście – wszystko może być okej, ale alergie i wypadki chodzą po ludziach. W tym przypadku lepiej dmuchać na zimne.

10. Zakładanie zupełnie nowych butów i rezygnowanie z obuwia na zmianę

Niby oczywiste, ale naprawdę warto to podkreślić. Cały dzień na nogach nawet w rozchodzonych butach brzmi nieco przerażająco. A co dopiero wtedy, gdy włożyć stopy w nowe, sztywne buty, których wcześniej nie przetestowałaś i nie rozchodziłaś?

Nawet nie chcemy o tym myśleć! To, o czym wspominaliśmy już wielokrotnie – na dzień Waszego ślubu wybierzcie wygodne obuwie – w końcu będzie to jeden z najdłuższych dni i nocy w Waszym życiu!

Poza tym – naprawdę warto spakować do samochodu jakieś sprawdzone buty czy balerinki, które w pewnym momencie podmienisz, gdy poczujesz, że dłużej na obcasach po prostu nie dasz rady.

Czego nie robić na własnym weselu? Złota zasada

Pamiętaj, nic nie musisz, ale możesz wszystko! 🙂

Ten wyjątkowy dzień, na który czekasz od bardzo dawna, zleci niesamowicie szybko, dlatego wykorzystaj go jak najlepiej. Nie czuj się winna, że te wyjątkowe chwile spędzicie na tańcu, jedzeniu i cieszeniu się sobą nawzajem! W tej chwili możecie pozwolić sobie na podążanie przede wszystkim za własnymi potrzebami i sercem.

Dyskusja

Przeczytaj podobne wpisy o tej samej tematyce